Dziś rano Cesc Fábregas spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej. Sprawa Valdésa, ostatnie słabe wyniki i hipotetyczny awans do półfinału Pucharu Króla to tylko niektóre z tematów, które poruszył.
Półfinał z Realem
„Spotkania Barçy z Realem zawsze są bardzo wyrównane. To mecz inny niż wszystkie. To są szczególne derby, których nie można porównać do innego meczu. Inną rzeczą jest uczucie, które towarzyszy ci tego dnia. Nie ważne, czy to jest Puchar Króla, Liga Mistrzów, czy puchar osiedlowy. Wychodzisz z innym nastawieniem niż na pozostałe spotkania".
Wszyscy myślą o tym półfinale
„Wszyscy, tylko nie my. Czy mecze z Realem stają się powoli nudne? Ja myślę, że nie. Każdy piłkarz chce rozgrywać ważne spotkania. Im jest ich więcej, tym lepiej dla futbolu, kibiców i dla zawodnika. Ale najpierw chcemy zagrać z Málagą, która pokonała Real, a z nami zremisowała. Z dnia na dzień, w piłce nożnej rzeczy się zmieniają. Chcemy powalczyć, zagrać dobry mecz w Máladze i jeśli przejdziemy, to będziemy mogli o tym rozmawiać".
Málaga
„To będzie skomplikowany mecz, musimy tak to potraktować. Nie możemy stracić naszej tożsamości. Zagramy dobrze. Kiedy grasz tyle meczów pod rząd z tym samym przeciwnikiem, to dobrze go znasz. Poznajesz wszystkie drobne różnice, które mogą zadecydować o przechyleniu szali na swoją korzyść. Zagraliśmy dobry mecz w Máladze, a w poprzednim meczu ćwierćfinałowym mogliśmy strzelić więcej bramek. Taki jest futbol, trzeba stawić czoła takim chwilom. Ten sezon jest wspaniały dla Málagi".
Valdés i decyzje w szatni
„Każdy podejmuje jakieś decyzje. On wybrał zespół i dał czas klubowi, żeby znalazł wyjście z tej sytuacji. Nie trzeba myśleć o Valdésie, tylko o Barcelonie i o drużynie. Uważam, że moglibyśmy się martwić, gdyby nie przykładał się do treningów lub grał słabiej, ale Valdés trenuje jak zawsze, trzeba to zobaczyć. Tak jakby był w kadetach. To jego wielka chwila i szanujemy to, bo dał bardzo dużo temu zespołowi i swoim kolegom. Tego mu nikt nie odbierze. Jeśli powiedział, że odchodzi, to dlatego, że tak zrobi i to jest nieodwołalne. Nie mogę więcej powiedzieć, nie jestem w jego głowie".
Ponowne rozważenie decyzji o odejściu
„Trzeba uszanować jego decyzję, zamknąć temat i walczyć o wszystkie tytuły. Zadecydował najlepiej jak mógł. Najważniejsze są trofea w szatni Barçy".
Mecze pod kontrolą, które nagle się komplikują
„W piłce nożnej wszystkie bramki są możliwe do uniknięcia. Zawsze ktoś popełni błąd, przeciwnik lub kolega. To jest gra błędów i trzeba starać się robić ich jak najmniej. Jesteśmy spokojni. Z dwudziestu spotkań przegraliśmy tylko jedno, stało się. W pierwszej połowie czuliśmy się dobrze i komfortowo, ale kiedy strzelają nam bramkę, wpadamy w kłopoty. Uważam, że trzeba iść dalej tą samą drogą".
Związek pomiędzy dwoma niepomyślnymi wynikami
„To prawda, że rezultat w obu meczach był niekorzystny, ale w Máladze będziemy mieli okazję naprawić popełniony błąd. Postaramy się dać z siebie wszystko, grać naszą najlepszą piłkę i robić to dobrze. Nie chcę, żeby ten rok był gorszy od poprzedniego".
Pierwsza porażka
„Kibice zawsze zachowywali się w stosunku do nas w porządku, w dobrych i w złych momentach. Każdy kibic i każdy piłkarz wie, że w piłce nożnej mogą zdarzać się porażki lub remisy. 22 zawodników chce tego samego. Nie da się wygrać wszystkich meczów w sezonie. Myślę, że podążamy dobrą drogą, ale twardo stąpając po ziemi. Potknięcia mogą się przytrafić".
Piqué i jego ojcostwo
„Jest zdenerwowany, jak każdy, kto po raz pierwszy zostaje ojcem. To normalne. Wszyscy to przechodziliśmy lub będziemy przechodzić".
Liga. W Madrycie już wyciągają kalkulatory.
„To samo mówiliśmy my w zeszłym roku. To prawda, że dystans był wtedy mniejszy, ale zawsze mieliśmy wiarę i odwagę, by rozgrywać mecze i starać się wygrać La Liga. Możliwe, że Atlético i Real, ze względu na inne rozgrywki, w których grają, chcą poczuć rywalizację między sobą. My nie musimy być tego przyczyną".
Poprawa jego gry
„Uważam się za ambitnego zawodnika, który stara się rozwijać. Oceniam sam siebie i staram się zauważać rzeczy negatywne oraz pozytywne, bym więcej wnosił do drużyny. Zawsze można być lepszym. Jestem zadowolony z przebiegu tego sezonu , czuję, że lepiej rozumiem się z kolegami. Widzę, że wybieram lepsze rozwiązania i dobrze gram z Iniestą. Jestem zadowolony, ale sądzę, że mając 25 lat, mogę się jeszcze poprawić. Jeśli będę dobrze pracował, to najlepsze czeka mnie między 26 a 30 rokiem życia".
Poziom fizyczny
„Nigdy w karierze nie czułem się tak dobrze pod względem fizycznym. W zeszłym roku zaczęło mi trochę brakować paliwa. Muszę być silny pod koniec sezonu. Zobaczymy, czy osiągniemy nasz cel, jakim jest dobre zakończenie ligi i dotarcie do finałów pozostałych rozgrywek".
Komentarze (45)