Były gracz Barcy, a obecnie piłkarz Osasuny, Fernando Macedo da Silva "Nano", zapewnił w ten piątek, że jego drużyna „da z siebie wszystko" w najbliższym ligowym meczu, który zostanie rozegrany na Camp Nou. I pomimo wysokiego poziomu, który prezentuje Barcelona na swoim stadionie zaznaczył, że jeśli uda im się sprawić niespodziankę, „tym lepiej".
„W czwartek mieliśmy okazję zobaczyć, że są wielką drużyną. Grają na ogromnym boisku, na którym trudno jest się bronić", powiedział na konferencji prasowej przed treningiem w Tajonar. Zwycięstwo odniesione w meczu przeciwko Deportivo wyniosło do góry morale ekipy z Pampeluny: „Jedziemy tam z wielką ochotą do gry i nadziejami. To dla nas ważne trzy punkty do zdobycia. Zdajemy sobie sprawę, że będziemy mierzyć się z wielkim rywalem na jego stadionie, ale jak powiedział Nino, nie mamy nic do stracenia".
Nano nie przywiązuje większej wagi do ligowej porażki Barcelony na Anotea, ani do trudności, które miała z wyeliminowaniem Málagi z Pucharu Króla. „Ostatecznie wszyscy wiemy jaka jest Barça. Nawet jak przegrywają jeden mecz w Lidze, dalej robią swoje".
Na temat Messiego, który mecz z Málagą skończył przed czasem ze względu na dolegliwości mięśniowe, Nano powiedział: „Tacy piłkarze chcą grać w każdym meczu. Jeśli nie zagra Messi, wejdzie inny na jego miejsce i będzie robił to tak samo dobrze". W szatni Osasuny wciąż pamiętają goleadę, jaką zgotowała im Blaugrana w poprzednim sezonie. „Ja akurat wtedy nie grałem, ale to była wysoka porażka i mam nadzieję, że się nie powtórzy", wspomina.
Nano zaznaczył, że sposób na grę przeciwko Katalończykom jest bardzo skomplikowany. „Wiele od ciebie wymagają na boisku. My musimy się starać grać tak jak zawsze i mamy nadzieję, że nie damy im dużo okazji na zdobycie gola".
Pochodzący z Galicji zawodnik zapisał się na kartach klubowej historii, jako najmłodszy gracz Barcelony (17 lat) występujący na najwyższym poziomie ligowych rozgrywek. Zadebiutował 22 sierpnia 1999 roku w drużynie van Gaala. „Spędziłem tam sześć lat. Traktowali mnie doskonale. To był mój dom w czasie najmłodszych lat. To piękne uczucie móc teraz tam powrócić".
Nano odwołuje się do meczu z pierwszej rundy tego sezonu, w którym Osasuna napsuła Barcelonie sporo zdrowia. Pojedynek ostatecznie zakończył się zwycięstwem Blaugrany 2:1. „Oczywiście, wtedy zgraliśmy świetne spotkanie, ale teraz to będzie inny mecz. Zobaczymy czy uda nam się powstrzymać ich grę".
Obrońca Osasuny może wyjść w pierwszym składzie w nadchodzącym meczu, ze względu na zawieszenie Damii Albelli. Piłkarz podkreśla jak bardzo ważne jest być cały czas przygotowanym. „Zawsze trzeba pracować na wypadek gdyby mister cię potrzebował i być gotowym na 100% kiedy nadejdzie twoja kolej".
Na koniec zawodnik wyraził nadzieję na jak najszybsze opuszczenie przez Osasunę strefy spadkowej i przypomniał, że teraz „nadchodzą ważne mecze". Najbliższymi rywalami ekipy z Pampeluny będą Celta, Mallorca i Saragossa.
Nano: Damy z siebie wszystko
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (29)