Cristiano Ronaldo ustrzelił dziś hat-tricka i w klasyfikacji Pichichi dopisał do swojego konta trzy gole. Wieczorem Leo Messi odpowiedział w najlepszy możliwy sposób, czterokrotnie pokonując bramkarza Osasuny. W tym sezonie w la Liga zdobył już 33 bramki.
Leo otworzył wynik spotkania w 11. minucie, ale ważniejszego gola strzelił na 2:1, gdy pokonał Fernándeza uderzeniem z rzutu karnego. Było to jego dwusetne trafienie w Primera División. Później dołożył jeszcze dwie bramki i łącznie w tym sezonie ma już ich na koncie 44 we wszystkich rozgrywkach. Był to jego szestansty z rzędu mecz, w którym wpisywał się na listę strzelców wybiegając na boisko od pierwszej minuty.
Messi poprawił również osiągnięcie dwóch byłych graczy Barçy - Ronaldo (1996/97) i Mariano Martína (1942/43), którzy zanotowali serie dziesięciu kolejnych spotkań ze zdobytym golem. Dla cracka z Rosario pojedynek z Osasuną był jedenastym kolejnym takim spotkaniem. W tym roku kalendarzowym Messi strzelił już dziewięć goli. Jego liczby są stratosferyczne.
Komentarze (68)