Wyznania Figo i Luisa Enrique

Eoren

9 lutego 2013, 17:20

Sport

65 komentarzy

Luis Enrique i Luis Figo zostali bohaterami nowej kampanii reklamowej Banku Sabadell, w której dziennikarka, Julia Otero, przeprowadzi wywiady z oboma zawodnikami.

Banc Sabadell znów zaskakuje swoją najnowszą kampanią reklamową. Po Pepie Guardioli i Carlesie Puyolu tym razem wykorzystano w niej kolejne dwie wielkie osobowości świata futbolu, które swego czasu gościły na pierwszych stronach gazet ze względu na podjęcie kontrowersyjnej decyzji - przejście do ekipy największego rywala.

Portugalczyk wykorzystuje tę okazję by bronić swojej decyzji. „Życie jest pełne możliwości i trzeba się zastanowić czy z nich nie skorzystać. Gdy nadchodzi zmiana zawsze sądzisz, że będzie lepiej. Nie żałuję tego, ponieważ uważam, że to był bardzo ważny krok, który pozwolił mi wiele zdobyć. Nigdy nie należy żałować, tym bardziej jeśli jesteśmy pewni, że naszej decyzji zawdzięczamy w kwestiach zawodowych wszystko" - mówi Figo w jednej ze swoich odpowiedzi. Tymczasem Luis Enrique dobrze pamięta moment odejścia Portugalczyka: „Było ciężko, ponieważ nie tylko traciliśmy najlepszego zawodnika w drużynie, ale też naszego przyjaciela".

Asturyjczyk podkreśla, że w jego przypadek znacznie różni się od odejścia Figo. „Musiało być mu ciężko, bo miał się stać wzmocnieniem dla odwiecznego rywala. Ze mną było inaczej. Otworzono mi drzwi i pozwolono iść gdzie tylko zechcę. Jesteśmy zawodowcami, jeśli nadchodzi zmiana i sądzimy, że dzięki niej możemy być lepsi - po prostu podejmujemy decyzję".

Figo zdaje sobie sprawę, że jego jego postać nadal wywołuje gorycz i urazę w sercach culés. „Miłość może się zmienić w nienawiść w jednej sekundzie. Tak się dzieje w relacjach międzyludzkich ale także w futbolu, ponieważ w jednym i w drugim przypadku mamy do czynienia z uczuciami".

Poza kwestią ich najgłośniejszych transferów, Otero pytała także byłych piłkarzy o jeszcze inną decyzję, jedną z najważniejszych w ich życiu - moment, w którym postanowili zawiesić buty na kołku. Portugalczyk zapewnia, że kiedy przyszła pora odejścia na emeryturę wszystko było dla niego jasne. „Zawsze starałem się podejmować decyzje samodzielnie. Czułem się dobrze, to ja zadecydowałem o tym, że odchodzę, nikt mnie do tego nie popchnął, wiedziałem, że nie jestem tam sam".

Z kolei zdaniem Luisa Enrique najważniejsza decyzja w jego życiu „wciąż jeszcze jest przed nim". Asturyjczyk podkreśla, że w momencie, w którym trzeba dokonać wyboru ważna jest odwaga. „Lepiej jest wykonać rzut karny w taki sposób, w jaki nikt by się na to nie odważył, i chybić, niż nie strzelić w ogóle i całe życie tego żałować".

Obaj zawodnicy zachęcają by być w swoim życiu odważnym i nie bać się zmian, mimo niepewności jaką ze sobą niosą. „Jeśli masz odpowiednią mentalność jesteś w stanie zmierzyć się ze zmianami będąc bardziej pewnym siebie" - przypomina Luis Enrique. „Marzę by wszystko się zmieniło" - mówi natomiast Luis Figo, - „ponieważ żyjemy w bardzo trudnych czasach i powinniśmy zrobić coś, by to zmienić".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (65)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze