Bojan: Rozumiem, co przeżywa Villa

Ola

14 lutego 2013, 20:49

Mundo Deportivo

79 komentarzy

Wielkimi krokami zbliża się spotkanie Bojana z Barçą, klubem, do którego wciąż należy. Z byłymi kolegami z drużyny spotka się w najbliższą środę na San Siro, gdzie zagra w koszulce AC Milanu. RAC1 wybrał się do Włoch, aby przeprowadzić wywiad z napastnikiem w ramach programu Primer toc.

„Mam ochotę zagrać i strzelać gole przeciwko Barçy, ale nie z powodu złości czy urazy, bo ich nie mam. Chcę pomóc swoim kolegom", powiedział na temat 1/8 finału Ligi Mistrzów. Zapytany o to, czy celebrowałby gola zdobytego przeciwko swojej ukochanej drużynie, odparł: „Myślę, że nie ma nic złego w celebrowaniu gola na San Siro, jeśli nie zawiera to nieodpowiednich gestów. Chyba bym go celebrował, ale na Camp Nou mogło by być inaczej, to zależy od chwili, wolę o tym nie myśleć".

Bojan wyznał też, czego żałuje jeśli chodzi o ostatnie lata spędzone w Barcelonie: „Wielka szkoda, że nie zagrałem w finale Ligi Mistrzów na Wembley. Bolało mnie to, że nie wszedłem na boisko i po tym meczu podjąłem decyzję. Czy mogłem zrobić coś więcej? To prawda, że ostatnim roku trochę się zaniedbałem, na płaszczyźnie psychologicznej to był skomplikowany rok".

Zapytany, czy bycie dziewiątką w Barcelonie było niemożliwe z powodu Messiego, odpowiedział: „Każdemu ciężko jest wygrywać rywalizację, jeśli nie masz kontynuacji i nie czujesz się ważny. W Barcelonie czułem się istotnym zawodnikiem w kluczowych momentach dla klubu, ale nie grałem przez rywalizację w drużynie i decyzje taktyczne".

Poproszony o porównanie swojego przypadku do Villi, przyznał: „Doskonale rozumiem, co przeżywa Villa. Był przyzwyczajony, że jest ważną postacią w drużynie, zawsze strzelał gole, ale ta sytuacja jest dla niego skomplikowana. Musisz się przystosować do innej pozycji, bo grasz u boku najlepszego na świecie".

„Jestem dumny z mojego etapu w Barcelonie, pokazałem, że mogę grać na bardzo wysokim poziomie. Powrót? To mój dom, ale w piłce nożnej życzenia się nie liczą", dodał Bojan.

W odniesieniu do swojej aktualnej gry w Milanie, stwierdził: „Nie mam takiego udziału przy bramkach, ale w grze zespołowej owszem. A że gram mało? Bardziej skupiam się, by intensywnie wykorzystać dane mi minuty. Brakuje jedynie tego, żebym stał się własnością Milanu lub innego zespołu. W tym roku, mam nadzieję, że będę przynależał do jakiejś drużyny, która postawi na mnie, bym był ważną częścią zespołu. Bycie wypożyczonym mi nie pomaga".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (79)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze