Liga hiszpańska po raz pierwszy od siedmiu lat może nie mieć swojego przedstawiciela w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, jeśli Barcelona, Real Madryt, Valencia i Málaga nie odrobią strat z pierwszych meczów.
Barcelona musi odrobić dwubramkową stratę z pierwszego meczu z Milanem na San Siro. Real Madryt potrzebuje na Old Trafford zwycięstwa lub remisu 2:2 albo wyższego, aby wyeliminować Manchester United, z którym zremisował w pierwszym spotkaniu na Santiago Bernabéu 1:1. Málaga musi wygrać u siebie z Porto, ponieważ Portugalczycy zwyciężyli na Do Dragao 1:0. Valencia pojedzie do Paryża na pojedynek z PSG, któremu uległa na Mestalla 1:2.
Jeśli żadna z hiszpańskich drużyn nie osiągnie korzystnego rezultatu w spotkaniach rewanżowych, po raz pierwszy od sezonu 2004/05 w ćwierćfinale Champions League zabraknie klubu z kraju mistrzów świata. Osiem lat temu Barcelona odpadła w 1/8 finału z Chelsea (2:1 u siebie i 2:4 na wyjeździe), a Real Madryt uległ w tej samej fazie Juventusowi (1:0 i 0:2). Od tamtej pory co najmniej jedna hiszpańska drużyna grała w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, a na szczególną uwagę zasługuje tu Barcelona, która meldowała się na tym etapie Champions League aż sześciokrotnie w tym okresie.
W sezonie 2005/06 Hiszpanię w ćwierćfinale Ligi Mistrzów reprezentowały Barcelona i Villarreal. W kolejnych rozgrywkach była to Valencia, której miejsce rok później zajęła ponownie Blaugrana. W sezonie 2008/09 w najlepszej ósemce Europy znów pojawiły się Barcelona i Villarreal. W rozgrywkach 2009/10 Barça była jedynym reprezentantem Hiszpanii w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. W ostatnich dwóch sezonach do tej fazy rozgrywek awansowały Barcelona i Real Madryt.
Komentarze (42)