„Madryt jest niesamowitą drużyną i będziemy musieli wspiąć się na najwyższy poziom żeby awansować do finału" - stwierdził Leo Messi po wczorajszym spotkaniu z Sevillą. Argentyńczyk nie przejmuje się również krytyką z jaką spotkało się jego zachowanie na Bernabéu: „Nie przejmuję się tym, ponieważ wiem skąd ona pochodzi".
Mecz z Sevillą: „Rezultat nie był dla nas korzystny i to ma znaczenie, ale udało nam się wyjść na prowadzenie. Ciężko nie myśleć o Milanie. Wiemy, że nie zagraliśmy naszego najlepszego spotkania na San Siro, jednak jeszcze nie odpadliśmy".
Puchar Króla: „Przeciwko Realowi trzeba się będzie wspiąć na najwyższy poziom. Oni są niewiarygodni. Trzeba będzie wrócić do naszej wcześniejszej gry i robić to, co zawsze. Nie może nas zaprzątać spotkanie z Milanem ani dzisiejszy mecz".
Krytyka względem jego zachowania w Madrycie: „Nie myślę o tym. Chce tylko żebyśmy weszli do finału. Wiem skąd pochodzi ta krytyka, więc nie przejmuję się nią zbytnio. Mecz, który graliśmy w Madrycie to już przeszłość".
Optymizm: „Puchar Króla i Liga Mistrzów zależą od nas. Nie powinniśmy myśleć ani o Realu ani o Milanie. Przeciwko Włochom jesteśmy w stanie odrobić straty".
Odpoczynek: „Jestem do tego przyzwyczajony od lat. Wolę mieć ciągłość w rytmie meczowym. Lepiej jest grać niż trenować czy odpoczywać".
Zdobycie bramki we wszystkich pozostałych meczach: „Nie myślę o tym. Najważniejsze jest żeby drużynie dobrze szło. Ludzie w przyszłości będą oceniać to, co osiągnie nasz zespół".
Lepsza gra z napastnikiem: „W Mediolanie nie tworzyliśmy sobie okazji. Dzisiaj, z Villą na środku, udało się rozerwać obronę, co zostawiło mi więcej przestrzeni".
Jego najlepsza bramka: „Sądzę, że te z finałów Ligi Mistrzów".
Komentarze (108)