Analiza meczu z Realem Madryt vol. 2

Eoren

4 marca 2013, 18:59

zonalmarking.net

67 komentarzy

Główka Sergio Ramosa w końcowej fazie meczu zapewniła Realowi już drugie w tym tygodniu zwycięstwo nad Barçą.

José Mourinho w sobotnim meczu dał odpocząć swoim podstawowym zawodnikom z formacji ataku oraz pomocy. Obrona również została przetasowana. Jordi Roura nie mógł skorzystać z usług kontuzjowanego Xaviego Hernándeza, którego miejsce zajął Thiago Alcântara. Carlesa Puyola zastąpił Javier Mascherano, zaś David Villa pojawił się w sobotnim składzie zamiast, desygnowanego pierwotnie do gry, Cesca Fàbregasa.

Było to już szóste El Classico w tym sezonie, trzecie, które rozegrano w przeciągu zaledwie pięciu tygodni. Wziąwszy pod uwagę fakt, że z perspektywy Realu nie był to mecz najwyższej rangi oraz, że opierał się w większości na znanym z wcześniejszych spotkań zarysie taktycznym, poniższa analiza skupi się na dziesięciu kluczowych i charakterystycznych dla tego spotkania punktach.

1. Znajome ustawienie Realu

Mourinho mógł oszczędzić większość swoich najlepszych zawodników, jednak zarówno ustawienie, jak i założenia taktyczne, z którymi Real grał sobotni mecz, nie odbiegały znacząco od tego, co widzieliśmy niecały tydzień wcześniej na Camp Nou. José Callejon zastąpił Di Marię w pressingu i minimalizowaniu zagrożenia ze strony Jordiego Alby. Na przeciwległym skrzydle zagrał Álvaro Morata, zawodnik, który swymi parametrami może przypominać Cristiano Ronaldo - duży, silny i grający agresywnie.

Podobnie w linii pomocy - Luka Modrić wypełniał na lewej stronie obowiązki Xabiego Alonso, podczas gdy Pepe dostał pozwolenie od trenera na częstsze podchodzenie wyżej, zupełnie jak poprzednio miało to miejsce w przypadku Samiego Khediry. Kaká zamiast Özila pełnił funkcję łącznika między linią ofensywy i pomocy. Brazylijczyk grał bez piłki nieco głębiej niż wcześniej czynił to Niemiec, był też ustawiony bardziej centralnie. Wszystko wskazywało na to, że Real może powtórzyć swój pucharowy sukces, a widoczny spadek jakości względem spotkania pucharowego był nieunikniony ze względu na fakt, iż na boisko nie wyszła podstawowa jedenastka. Mimo to taktyka Królewskich funkcjonowała całkiem dobrze.

2. Real otwiera wynik

Defensywna postawa Alvesa przy pierwszej bramce dla Realu pozostawiła wrażenie fuszerki i opieszałości - Morata wywalczył sobie pozycję, zaś Alves pozostawił mu zdecydowanie zbyt wiele czasu na posłanie wrzutki do Benzemy, prosto na dłuższy słupek.

Być może był to po prostu fatalny sposób obrony, jednak sytuacja wyglądała tak, jakby Alves w ogóle nie znał piłkarskiej charakterystyki Moraty. Alves przesunął się, by zablokować akcję w stylu Ronaldo "przełam-do-środka-i-strzelaj", tymczasem Morata zyskał dzięki temu możliwość spokojnego posłania wrzutki lewą nogą. A zatem: kiepska obrona czy może podstawowe braki w przygotowaniu rozpoznania przeciwnika?

3. Szansa Moraty

W późniejszej fazie pierwszej połowy Morata otrzymał - wręcz podarowaną przez gości w prezencie - szansę bramkową. Canterano Realu, po dobrej, głębokiej wrzutce od Luki Modricia, posłał piłkę głową w kierunku barcelońskiej bramki. Jego strzał zatrzymał się jednak na zewnętrznej siatce przy krótkim słupku. Był to jeden z poważnych problemów Barcelony w ostatnich tygodniach - Alves jest ustawiony zbyt wąsko, dzięki czemu łatwo posłać piłkę nad jego głową w kierunku dalszego słupka. Barcelona w 2013 roku straciła w ten sposób co najmniej cztery gole i, jeśli nic się w tej kwestii nie zmieni, może być to broń, jaką przeciwnicy będą przeciwko drużynie ze stolicy Katalonii stale szlifować.

4. Rytm podań Barcelony

Prowadzenie piłki między graczami Barcelony było na początku meczu szybsze i bardziej zróżnicowane niż miało to miejsce w ostatnich tygodniach. Wcześniej spędzali oni zbyt dużo czasu z piłką w obrębie środka pola szukając najprostszych i najkrótszych podań przesuwających akcję do przodu. Wciąż widać problem w penetracji defensywy, jednak z Iniestą operującym w środku pola oraz lewoskrzydłowym rozciągającym grę, Barcelona wyglądała znacznie naturalniej.

5. Ustawienie Pepe, Ramosa i Essiena

Przedmeczowe rysunki taktyczne wskazywały na to, że Michael Essien zagra w linii pomocy, Ramos będzie prawym obrońcą, zaś Pepe - stoperem. Każdy z nich powinien czuć się dość naturalnie na tych pozycjach.

Dlaczego więc Mou zdecydował się na powierzenie Essienowi roli prawego obrońcy, na stoperze ustawił Ramosa, a Pepe desygnował do gry w pomocy? Być może przyczyną była dobra gra Pepe w środku pola, który w kilku Klasykach rozgrywanych w ciągu ostatnich dwóch lat wykonywał tam świetną robotę walcząc z podaniami Barcelony? Jednak bardziej prawdopodobne jest, iż przyczyną takiego stanu rzeczy był Sergio Ramos. Wydaje się, że Ramos wraz z Varane ma tworzyć parę stoperów w zbliżającym się meczu z Manchesterem United i Mourinho chce żeby obaj zawodnicy jak najlepiej się rozumieli.

6. Nie pozwól Realowi kontrować!

Dziwna sytuacja miała miejsce w pierwszej połowie, gdy Pepe upadł w okolicach połowy boiska a Real wykopał piłkę na aut, by ich zawodnik mógł otrzymać pomoc medyczną. Po wznowieniu gry Barcelona wykonała coś, co korzystając z terminologii stosowanej w rugby, nazwalibyśmy kick for touch - przetransportowała piłkę w okolice strefy obronnej Realu, zmuszając przeciwnika do wyrzucania piłki z autu w okolicach ich własnego pola karnego. Wtedy Barça zdecydowała się zastosować pressing, spychając zawodników Realu w kierunku bocznej chorągiewki.

Czyż nie jest to sytuacja, w której Real z rozkoszą wykorzystałby siłę, jaką dysponuje w kontratakach? Ośmiu zawodników Barcelony było na połowie przeciwnika, Real zyskał w ten sposób dużo przestrzeni. Udało im się z wprowadzić piłkę do gry nie tracąc jej, dzięki czemu szybko doprowadzili do sytuacji dwóch na dwóch, zepsutej jednak przez Kakę, który nie zdołał opanować piłki. Jest to logiczna taktyka przeciwko większości drużyn, jednak przeciwko Realowi nie wydaje się być zbyt pomocną.

7. Pressing Villi

David Villa nie zaliczył zbyt wielu kontaktów z piłką, jednak jego ustawienie na lewym skrzydle ułatwiło Barcelonie pressing - cała lewa strona poruszała się naturalniej przy atakach, Barça uniknęła tym razem problemu, jaki generowało w ostatnich spotkaniach ustawienie Fàbregasa i Iniesty. Tempo, w jakim pracował Villa również było zadowalające - szansa Leo Messiego z pierwszej połowy, w której Argentyńczyk strzelił prawą nogą prosto w Diego Lopeza - wynikła z pressingu, jaki wywarł Villa na Michaelu Essienie, zmuszając go do niedokładnego podania.

8. Spadek ambicji Barcelony

Z perspektywy czasu można stwierdzić, że Barcelona straciła drugą bramkę bardzo późno, tym bardziej wziąwszy pod uwagę fakt, że remis mógł być dla niej zadowalający. Barça pierwszą połowę rozpoczęła szybkimi podaniami piłki w poprzek boiska, w trakcie pierwszych czterdziestu pięciu minut tempo tych podań dramatycznie spadło, zaś w drugiej połowie wydawało się, że Katalończycy nawet nie próbują już strzelać na bramkę przeciwnika.

Oczywiście długie sekwencje wymiany piłki są częścią planu gry Blaugrany. Jednak, gdy Messi z Iniestą, w 31. minucie, rozgrywali piłkę na pozycji głębszej, niż zajmowana przez środkowego pomocnika, to ciężko sądzić, iż mogło chodzić o utrzymanie wyniku. Jeśli kogokolwiek mógł w tym spotkaniu zadowolić remis, była to Barcelona, ale w tym przypadku nie powinno to działać w ten sposób.

9. Real w stałych fragmentach gry

Varane zaaplikował Barcelonie główkę we wtorkowy wieczór, w sobotę zrobił to Ramos. Słaba gra Barcelony w powietrzu nie jest nowością, na dodatek bez Puyola w składzie jest wręcz oczywista. Nawet jeśli nie działo się to regularnie, gracze tacy jak Seydou Keita, Éric Abidal, Yaya Touré, Zlatan Ibrahimovic i Thierry Henry często pomagali przy obronie stałych fragmentów gry. Teraz Barcelona nie ma żadnego gracza o takim profilu, z wyjątkiem Alexa Songa, który może się pod tym względem okazać bardzo przydatny.

10. Strzały Cristiano Ronaldo

Dobrze znamy sposób, w jaki strzela Cristiano. Jednak tym razem Ronaldo w zaledwie pół godziny, które spędził na boisku, zdołał strzelić na bramkę Barcelony sześciokrotnie. Nikt inny nie zanotował więcej niż trzech strzałów w całym meczu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (67)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze