Do historii przeszły czasy, w których ochraniacze były bardzo widoczne spod skarpety piłkarskiej. Kiedyś zabezpieczenie piszczeli i strzałki nie było niczym więcej jak kawałkiem plastiku spełniającym swoje funkcje ochronne, jednak nierzadko przeszkadzającym piłkarzom w grze.
Dziś ochraniacze nie są jedynie skutecznym zabezpieczeniem, chroniącym największe dobro piłkarza przed ostrymi wejściami przeciwnika. Dzięki ewolucji techniki i ręcznej pracy producentów dodają zawodnikom pewności i zwinności na boisku.
Simón Cabarcos jest właścicielem Blindaxe, firmy zajmującej się ręczną produkcją ochraniaczy. Simón grał w piłkę na poziomie regionalnym, a poza tym obrabiał włókno węglowe w przemyśle samochodowym, więc postanowił wykorzystać je na boisku. Osiągane rezultaty wkrótce zaczęły wywoływać zazdrość u jego kolegów. W drużynie grało też kilku byłych zawodników z Primera División, więc informacje o nowych ochraniaczach z włókna węglowego zaczęły szybko się rozprzestrzeniać.
Punktem kulminacyjnym było przejście Hugo Mallo do reprezentacji U-21, gdzie zaprezentował swoje ochraniacze kolegom i wielu z nich zaczęło ich używać. Na chwilę obecną firma Blindaxe wyprodukowała już ponad 1000 par nagolenników.
Niektórzy zawodnicy Barçy również z nich korzystają. Należą do nich Cristian Tello z pierwszej drużyny oraz Alejandro Grimaldo i Gerard Deulofeu z Barçy B.
Cristian Tello na swoim egzemplarzu ma numer oraz imię swojej narzeczonej oraz następujące sentencje: „Jeśli przestajesz walczyć, zaczynasz umierać" i „Uczucia dyktują kolory". Gerard Deulofeu ma nadrukowane rodzinne zdjęcie oraz wizerunek Najświętszej Dziewicy z Montserrat, patronki Katalonii. Nad nim widnieje napis: „Przeżyj to tak, by było warto". Z kolei Alejandro Grimaldo również umieścił zdjęcia swoich najbliższych i cytat: „Nie wszystko było łatwe, poznałeś cierpienie, teraz się ciesz".
- Tello nosi te ochraniacze w pierwszej drużynie, mam z nim dobre relacje. W meczu z Realem Madryt ubrał je po raz pierwszy i żartowaliśmy sobie z tego. Powiedziałem mu, że jeśli pokaże je do kamery, to podaruje mu drugie - powiedział Simón.
- Wzory dla Grimaldo i Sergiego Roberto są bardzo proste. Flaga, numer i nazwisko - dodał.
- 99% zawodników personalizuje swoje projekty, umieszcza flagi, wizerunku świętych, zdjęcia swoje lub swoich dzieci. To jest wartość dodana naszych ochraniaczy, są w pewnym sensie amuletem piłkarzy. Najpierw powstaje obrazek, po czym przenosimy to na nagolenniki. To niezbędne wyposażenie przesądnych, poza tym są sto razy lżejsze. 40-gramowe ochraniacze są odporne nawet na przejazd samochodu- wyjaśnił właściciel Blindaxe.
Komentarze (42)