Prezydent Boliwii, Evo Morales, polecił, by Rząd odznaczył argentyńskiego gwiazdora, Lionela Messiego, który w tym tygodniu przyjedzie do La Paz z reprezentacją swojego kraju, aby zmierzyć się z boliwijską drużyną narodową.
Jeden z krajowych dzienników rozpowszechnił informację, która pojawiła się w wywiadzie udzielonym przez prezydenta dla Fox Sports, w którym wyraził swój „szacunek i uwielbienie" dla Messiego „za jego postawę osobistą i sportową".
- Poprosiłem ministra spraw zagranicznych, aby go uhonorować, bo jest najbardziej wyróżniającym się zawodnikiem planety. Coś o tym wiem, zawsze oglądam jego bramki i akcje. Jego umiejętności są imponujące i oby pozwolono na ten akt wdzięczności - powiedział Morales.
Boliwia i Argentyna rozegrają mecz na wysokości ponad 3 600 metrów nad poziomem morza, w stolicy kraju. Odbędzie się on w ramach dwunastej kolejki eliminacji do mundialu.
Polityk, wielki fan piłki nożnej, stwierdził, że bardzo ciężko będzie awansować, ale wyraził swoją wiarę w drużynę i trener reprezentacji, którym jest Hiszpan Xabier Azkargorta.
- Całe nasze wsparcie i otucha, tym bardziej, że we wtorek gościmy Argentynę i najlepszego piłkarza na świecie, Leo Messiego - zaznaczył Morales.
- Wielu kibiców kupi bilet, żeby zobaczyć Messiego. Kiedy jadę na stadion, widzę dzieci i młodzież w koszulkach Barcelony, które na plecach mają jego nazwisko. Marzą o tym, by być jak on - przyznał prezydent.
Komentarze (53)