Jackson Martínez, Luis Suárez, Edinson Cavani, Radamel Falcao, Robert Lewandowski czy Zlatan Ibrahimović. To napastnicy z pozostałych „wielkich europejskich lig", o których marzy praktycznie każdy zespół na świecie. Piłkarze, którzy przez wiele miesięcy skupiali na sobie uwagę mediów i zdobili pierwsze strony gazet. Jednak żaden z nich nie zdołał stawić czoła obłędnemu goleadorowi, którym w tym sezonie ponownie jest Leo Messi.
Napastnik Barçy zmierza po kolejnego Złotego Buta, zgniatając po drodze wszystkich rywali. Mając na koncie 43 bramki w obecnych rozgrywkach ligowych, Argentyńczyk prowadzi w klasyfikacji z 86-oma punktami.
Następny w kolejce po nagrodę jest Cristiano Ronaldo, który po bramce zdobytej na La Romareda łącznie ma już 28 trafień w La Liga (o piętnaście mniej niż Leo), co daje mu 56 punktów (30 mniej od Argentyńczyka).
Dalej znajdują się wcześniej wymienieni napastnicy: Jackson Martínez z Porto (23 bramki, 46 punktów - prawie o połowę mniej niż Messi), Edinson Cavani z Napoli (najlepszy strzelec ligi włoskiej - 22 gole). Tyle samo co Urugwajczyk strzelił już jego rodak Luis Suárez z Liverpoolu. Listę „Top 5" zamyka Radamel Falcao z Atlético Madryt.
Niżej w klasyfikacji figurują nazwiska takich zawodników jak: Philipp Hoisner z Austrii Wiedeń, Robert Lewandowski z Borussii Dortmund, który jest na czele najlepszych strzelców Bundesligi, Van Persie z Manchesteru United i Zlatan Ibrahimović z PSG.
Wybitny poziom i potencjał najlepszych napastników Starego Kontynentu jest wciąż podnoszony przez Messiego, którego statystyka 43 bramek w La Liga wydaje się być wystarczająca do zdobycia nowego Złotego Buta. Argentyńczyk zbliża się również do stratosferycznej liczby z zeszłego sezonu, kiedy to zdobył 50 goli w rozgrywkach krajowych.
Komentarze (117)