Valdés zdenerwował się po meczu z PSG

Ola

6 kwietnia 2013, 16:08

Mundo Deportivo

90 komentarzy

Wiadome jest, że Víctor Valdés postanowił nie przedłużać kontraktu z Barceloną, ale nie przeszkadza mu to wcale w przeżywaniu meczów swojej drużyny, jak gdyby miał zostać w klubie do końca kariery.

Urodzony zwycięzca zezłościł się po meczu ćwierćfinałowym z PSG w Paryżu, ponieważ uważał, że drużynie zabrakło intensywności w defensywie. Barça mogła ten mecz wygrać, gdyby nie straciła bramki w końcówce spotkania.

Valdés nie ukrywał swojej ogromnej złości, zarzucając niektórym ze swoich kolegów, że nie byli tak skoncentrowani, jak wymagał tego mecz i w efekcie Barça straciła bramki. Szczególnie chodzi tu o tę zdobytą przez Matuidiego.

Bramkarz jest szczególnie wyczulony na gole, które w tym sezonie traci jego drużyna. Jest ich zbyt wiele w porównaniu do poprzednich lat. Valdés stara się zmotywować swoich partnerów, aby utrzymywali na boisku jak największe skupienie.

Wychowanek Barçy, którego wydajność w tym sezonie jest średnia, zagrał na Parc des Princes praktycznie jeden z najlepszych swoich meczów, niejednokrotnie chroniąc zespół przed utratą bramki przy bardzo dobrych sytuacjach paryżan.

Szczególnie wartościowe były jego interwencje przeciwko Zlatanowi Ibrahimoviciowi. Najpierw obronił bardzo silny strzał z rzutu wolnego, a następnie wygrał z nim w sytuacji sam na sam.

Lavezzi i Pastore również żałowali, że weszli mu w drogę, ale to Matuidi, po tym jak bez żadnego problemu otrzymał zagranie z prawej strony, popsuł wieczór Víctorowi Valdésowi.

Zmartwienie bramkarza jest tak naprawdę podzielane przez pozostałych zawodników i Tito Vilanovę, który, gdy tylko wrócił z Nowego Jorku, rozmawiał z obrońcami i prosił ich o większą uwagę.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (90)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze