To cztery opcje, które rozważa sztab szkoleniowy na najbliższe spotkanie z Paris Saint-Germain. Znajdują się wśród nich: nominalny środkowy obrońca (Bartra), boczny defensor, który może zagrać w środku (Adriano) i dwaj pomocnicy, którzy przy różnych okazjach zajmowali już też pozycję (Song i Busquets).
Adriano stara się wrócić do zdrowia na czas
Adriano 17 marca naderwał mięsień dwugłowy w prawej nodze. Na początku przewidywano, że będzie nieobecny przez 4-6 tygodni, ale powrót do zdrowia idzie znacznie szybciej, niż zakładano. Ostatnio Brazylijczyk dołączył do treningów z drużyną, co pozwala przypuszczać, że będzie gotowy na najbliższe spotkanie z PSG, jeśli trener będzie go potrzebował.
Pomimo że to zawodnik przystosowany do gry na bokach, pełnił już funkcję stopera w meczu z Realem Madryt w poprzedniej rundzie ze względu na nieobecność Piqué i Puyola. W tamtym klasyku, zakończonym dwubramkowym remisem, piłkarz grał na dobrym poziomie. Jego szybkość mogłaby być bardzo przydatna w środę w starciach z Lucasem Mourą czy Lavezzim.
Bartra - naturalna opcja
Marc Bartra to jedyny nominalny środkowy obrońca, który może partnerować Piqué w spotkaniu z paryżanami. Młody defensor jest wielką nadzieją barcelońskiej szkółki, pomimo że w tym roku (który jest jego debiutanckim w pierwszej drużynie) jego wkład był mniejszy niż oczekiwano. Otrzymał szansę na grę tylko w jedenastu spotkaniach w tym sezonie - sześciu w La Liga, dwóch w Pucharze Króla i trzech w Lidze Mistrzów. W ostatnich tygodniach gra jednak nieco więcej.
Wyszedł w pierwszym składzie na mecz z Celtą i rozegrał 90 minut. Powtórzył to w spotkaniu z Mallorcą, w którym świetnie współpracował z Gerardem Piqué, co jest tego atutem w obliczu nadchodzącego pojedynku z PSG.
Song i Busquets - skomplikowane przekształcenie
Alex Song i Sergio Busquets wiedzą, co to jest gra na pozycji stopera, chociaż to nie jest ich nominalna pozycja. Wychowanek Barçy zajmował to miejsce parę lat temu, za czasów Pepa Guardioli, w kilku konkretnych spotkaniach. Jego postawa była dobra, ale umieszczenie Busquetsa w obronie wiąże się z utratą go w środku pola, gdzie jest najlepszy na świecie na swojej pozycji i gdzie jest jednym z kluczy do gry Barcelony.
Song radził sobie jako stoper na początku sezonu, kiedy nieobecność Puyola zmusiła Tito Vilanovę do wprowadzenia zmian w defensywie. Zagrał kilka meczów na tej pozycji, ale nie spełnił oczekiwań i pozostawił wiele wątpliwości. To jest czwarta opcja brana pod uwagę na środowe spotkanie.
Abidal - krok po kroku
Powrót Abidala na boisko był jedną z najwspanialszych wiadomości sezonu, ale to nie znaczy, że będzie grał w każdym spotkaniu. Jest w dobrej formie fizycznej, co było widać w meczu z Mallorcą, lecz wystawienie go w podstawowym składzie na mecz z PSG stworzyłoby niepotrzebne ryzyko. Jego powrót do normalności musi być stopniowy.
Komentarze (162)