Szybko, łatwo i przyjemnie

IceMan

14 kwietnia 2013, 18:43

1445 komentarzy

Real Saragossa

ZAR

Herb Real Saragossa

0:3

Herb Real Saragossa

FC Barcelona

FCB

  • 20' Thiago 
  • 39', 53' Cristian Tello 

FC Barcelona pewnie pokonała na wyjeździe Real Saragossa i zrobiła kolejny krok w stronę mistrzowskiego tytułu. Emocji wiele nie było, ale ciężko ich oczekiwać, gdy gracze gospodarze tylko statystowali Blaugranie, która bez większego wysiłku zgarnęła komplet punktów.

Spotkanie odbywało się na murawie, której stan pozostawał wiele do życzenia, jednak jeśli to miał być jeden ze sposobów zatrzymania Barcelony to zwyczajnie się nie udał. Początek pojedynku nie wzbudził wielu emocji, akcje z obu stron były zazwyczaj niedokładne i szarpane, piłkarze zarówno jednej, jak i drugiej drużyny popełniali sporo błędów. Na pierwszą godną uwagi akcję czekaliśmy do 20. minuty, ale było warto bowiem przy pierwszej lepszej okazji Katalończycy zdobyli gola i objęli prowadzenie. Dokładnym podaniem popisał się Alexis Sánchez, a precyzyjnym strzałem piłkę w siatce umieścił Thiago, który nie dał żadnych szans Roberto. Blaugrana przeważała, z kolei gracze gospodarzy nie potrafili stworzyć sobie żadnej klarownej sytuacji do pokonania Víctora Valdésa. Samo widowisko nie stało na zbyt wysokim poziomie, a w 38. minucie La Romareda została uciszona po raz drugi. Ładnie Tello wypatrzył Thiago, a skrzydłowy Barcelony pewnym strzałem w swoim stylu podwyższył wynik spotkania. Trzeba przyznać, iż ostatnie tygodnie w wykonaniu Tello wyglądają bardzo dobrze, a jak się później okazało to nie był ostatni gol Cristiana w tym meczu. Do końca pierwszej połowy nic ciekawego się już nie wydarzyło i to Barça na trudnym terenie po pierwszych 45 minutach prowadziła 2:0. Katalończycy byli lepsi, Saragossa tak naprawdę nie zagroziła bramce Valdésa ani razu. Gra podopiecznych Tito Vilanovy może nie zachwycała, ale do skuteczności już przyczepić się nie można.

Druga połowa zaczęła się od dominacji Barçy, która szybko chciała dobić rywala. Już w 46. minucie bliski szczęścia był Alexis Sánchez, jednak jego efektowna podcinka zatrzymała się na poprzecce bramki Roberto. Duma Katalonii nie zwalniała tempa i już kilka chwil później ochotę do gry gospodarzom odebrał Tello. Młody skrzydłowy popisał się fantastyczną akcją indywidualną, ograł Loovensa niczym amatora i pokonał Roberto po raz drugi. Świetna akcja Cristiana. Zawodnicy Saragossy przed meczem mówili, iż chcą powtórzyć wynik z rywalizacji z Realem Madryt, który na La Romareda został pokonany, jednak Barça to nie Real. Po 53. minutach było 3:0, a Rodri i spółka nie byli w stanie zagrozić Blaugranie w żaden sposób. Szansę na ustrzelenie hat-tricka Tello miał w 68. minucie, kiedy to po kapitalnym podaniu Thiago znalazł się sam na sam z Roberto, ale tym razem to portero Realu wyszedł z pojedynku zwycięsko.

W 77. minucie na boisku pojawił się Éric Abidal, ku mojemu zaskoczeniu bardzo miło przyjęty przez kibiców Saragossy. Cały czas w pamięci mam żałosne zachowanie ‘kibiców' właśnie na tym stadionie w stosunku do Samuela Eto'o, jednak dziś fanom gospodarzy nie można było absolutnie nic zarzucić. Barcelona usatysfakcjonowana trzy bramkowym prowadzeniem nie kwapiła się do kolejnych ataków, z kolei gracze gospodarzy tego wieczora byli zespołem zdecydowanie słabszym, a ciężko zdobyć jakąkolwiek bramkę, gdy nie stwarza się ku temu żadnych okazji. W 82. minucie z boiska wylecieć powinien Álvaro. Regularnie ogrywany przez przeciwników kopnął w bark leżącego Alexisa Sáncheza, jednak arbiter chyba nie widział dokładnie całego zajścia i ukarał sfrustrowanego piłkarza gospodarzy tylko żółtym kartonikiem.

Emocji było, jak na lekarstwo, sami kibice z każdą kolejną minutą czuli się bardziej senni, ale w takich okolicznościach na taki przebieg spotkania nie mogliśmy narzekać. Pewne prowadzenie i zupełna dominacja na boisku. W 87. minucie błysnął wprowadzony z ławki Sergi Roberto, ładnie dograł do Sáncheza, którego trudny strzał wybronił Roberto. Wynik do końca meczu nie uległ już zmianie i Katalończycy zwyciężyli na trudnym terenie 3:0.

Spotkanie bez historii. Szybko, łatwo i przyjemnie. Tego wieczora Barcelonie zagrozić mogła tylko ona sama, ale tak się nie stało. Nie był to piękny mecz, ale Barça zagrała bardzo skutecznie i zrobiła kolejny krok w stronę mistrzowskiego tytułu. Oby tak dalej.

Ankieta

Kto był najlepszym zawodnikiem meczu z Saragossą?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1445)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze