Nie ulega wątpliwości, że jeśli Barcelona poważnie myśli o Guaicie, będzie musiała sporo się natrudzić.
Wychowanek Nietoperzy dwa lata temu przedłużył umowę do 2015 roku. Problem w tym, że wzrosła kwota odstępnego, która wynosi aż 30 milionów euro. Suma ta jest dla Barcelony niedostępna, mając na uwadze przynajmniej trzy inne wzmocnienia.
Jedyna nadzieja na to, że Valencia obniży cenę za swojego bramkarza, tkwi w odejściu ze stanowiska Manuela Llorente, prezydenta klubu. Valencia potrzebuje pieniędzy i sprzedaż bramkarza z pewnością przyniosłaby kilkanaście milionów euro.
Plany Barcelony może pokrzyżować Diego Alves. Brazylijczyk również otrzymał kilka interesujących ofert i nosi się z zamiarem opuszczenia klubu. Chociaż Alves też pojawiał się na liście transferowej Barcelony, priorytetem wydaje się być Guaita.
Po tym, jak Valdés ogłosił swoją decyzję o nieprzedłużaniu umowy, Guaita jest pod stałą obserwacją działaczy Barcelony. Narcís Julià, prawa ręka Andoniego Zubizarrety, udał się do Walencji celem obejrzenia na żywo popisów bramkarza Nietoperzy.
Komentarze (150)