Jordi Roura przyznał, że Bayern „był o wiele lepszy” od Barcelony w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów, ale jednocześnie „sędziowie nie byli w porządku”.
Drugi trener Barçy narzekał na „konkretne działania” sędziów, które doprowadziły do tego, że Bayern strzelał gole niezgodnie z przepisami.
Roura przypomniał, iż oprócz złej formy sędziego w meczu w Monachium, klub musiał cierpieć w innych meczach Ligi Mistrzów: „Nie mieliśmy szczęścia do arbitrów Lidze Mistrzów” – stwierdził. Z pewnością miał na myśli pierwszą bramkę na San Siro oraz bramkę Ibrahimovicia w meczu z PSG.
„W prawie wszystkich meczach Ligi Mistrzów sędziowie gwizdali na naszą niekorzyść w sytuacjach spornych i niejasnych” – powiedział. „Nie chcę jednak stosować wymówek. Gratuluję Bayernowi, ponieważ zagrał wielki mecz i był od nas lepszy. W pierwszej połowie zagraliśmy naprawdę dobrze” – dodał.
„Bayern to zespół bardzo silny i złożony z wysokich zawodników. Szybko zdobyli gola w drugiej połowie, co wpłynęło na naszą grę. Pod koniec brakowało nam sił” – przyznał asystent Vilanovy.
Dlaczego Tito zdecydował się tylko na jedną zmianę? Roura przyznał, że z perspektywy ławki rezerwowych „sytuacja była jasna”.
Plan na rewanż? „Barcelona będzie walczyć. Postaramy się pójść na całość” – przyznał Roura.
Komentarze (276)