Od początku ery Guardioli, to jest od sezonu 2008/2009, Barcelona zaliczyła 84 mecze z czterema lub więcej trafieniami. 59 z nich miało miejsce na Camp Nou.
Nawet pozornie niemożliwe zadanie staje się możliwe do zrealizowania, gdy spojrzymy na przychylne Barcelonie statystyki. Na Camp Nou Blaugranie zawsze grało się łatwiej, a wielu rywali wyjeżdżało stamtąd z pokaźnym bagażem bramek. Jeśli Barçabędzie w formie, trema spadnie na Bayern.
Pod wodzą Guardioli i Vilanovy Barcelona grała w sumie 301 spotkań, spośród których w 84 (28%) padały przynajmniej cztery gole dla ekipy Messiego i spółki. 14 takich spotkań miało miejsce w Lidze Mistrzów. Dodać jeszcze należy, że 58 spośród 84 takich meczów odbyło się na Camp Nou. To garść liczb, które mogą posłużyć jako argumenty dla optymistów.
Tęgie lanie na Camp Nou Barcelona sprawiała takim drużynom jak Real Madryt (5:0), Atlético (6:1 i 5:0), Máladze (6:0), Saragossie (6:1 i 4:0), Sevilli (4:-0, 5:0 i 4:0), Realowi Sociedad (5:0) orazVillarrealowi (5:0).
Inne drużyny, które wysoko poległy na Camp Nou, to Osasuna (8:0), Mallorca (5:0 i 5:0), Rayo (4:0), Levante (5:0), Getafe (4:0 i 6:1) oraz Espanyol (4:0 i 4:0). Jedna z takich strzelanin pozwoliła Barcelonie cieszyć się ze zdobycia mistrzostwa (16 maja 2010 roku, Barcelona 4:0 Valladolid).
W kwietniu 2009 roku Barça pokonała u siebie Bayern 4:0 w pierwszym meczu ćwierćfinałowym w ramach Ligi Mistrzów. Inne drużyny, które straciły wiele bramek na stadionie Barçy to między innymi Bayer Leverkusen (7 goli), Lyon (5), Stuttgart (4), Arsenal (4) czy ostatnio Milan (4). W sumie od lata 2008 roku Barcelona uczestniczyła w 63 meczach Ligi Mistrzów, w których w 14 (22%) strzelała przynajmniej cztery gole. Nie jest źle.
Tylko cztery bramki w 5 półfinałach u siebie
Historia najnowsza półfinałów nie napawa jednak optymizmem. Barcelona dokończy jutro szósty półfinał z rzędu, ale u siebie statystyka bramkowa nie prezentuje się imponująco. W 2008 roku Barça zremisowała u siebie 0:0 z Manchesterem United, rok później taki sam rezultat padł w meczu z Chelsea. W 2010 roku Barcelona wygrała z Interem 1:0, a w 2011 zremisowała 1:1 z Realem. W ubiegłym roku drużyna Pepa Guardioli zremisowała 2:2 z Chelsea. Co ciekawe, tylko jedna spośród czterech bramek była autorstwa napastnika (gol Pedro w meczu z Realem).
Komentarze (20)