Dlaczego Thiago Silva nie trafił do Barçy?

Looky

7 maja 2013, 16:50

Mundo Deportivo

183 komentarze

Thiago Silva miał wielkie szanse, aby trafić do Barcelony latem 2012 roku. Co sprawiło, że na Camp Nou nie gra teraz jeden z najlepszych defensywnych piłkarzy świata?

Brazylijski obrońca PSG ponownie jest faworytem Tito Vilanovy do wzmocnienia defensywy Barçy. Problemem są jednak pieniądze i wysoka kwota odstępnego, jaką trzeba zapłacić za piłkarza, stąd w prasie pojawiają się inne kandydatury, m.in. niespełna 19-letniego Marquinhosa z Romy.

Można zadać sobie pytanie, dlaczego Thiago Silva nie trafił na Camp Nou rok temu, gdy Barcelona również była nim mocno zainteresowana? Warto cofnąć się do czerwca 2011 roku, gdy gościem programu "Zico na Área" brazylijskiej telewizji Sporte Interactive był sam zainteresowany. - Rozmawiałem z Barceloną i rozmowy są na dobrej drodze. Teraz Barça musi negocjować z Milanem. Ja przedłużyłem kontrakt do 2016 roku, dlatego zainteresowani muszą rozmawiać bezpośrednio z moim klubem - powiedział wtedy Brazylijczyk.

Tamtego lata nie było jednak konkretnych ruchów ze strony Barçy w sprawie piłkarza Milanu, ale kilka miesięcy później, przy okazji towarzyskiego meczu Brazylii z Egiptem (2:0, 14 listopada w Doha), Thiago zakomunikował swoim kolegom z kadry narodowej, że doszedł  do porozumienia z Barceloną, co do transferu w lecie 2012 roku. W tamtym spotkaniu wzięli udział m.in. Dani Alves, Adriano, Fabio (Manchester United), Diego Alves (Valencia) czy David Luiz (Chelsea). Po powrocie do swoich klubów, w swoich sztaniach piłkarze ci komentowali tę nowinę.

Gracze, którzy wzięli udział w tamtym zgrupowaniu, wspominali rozpromienionego piłkarza Milanu, który cieszył się z możliwości gry na Camp Nou, co, jak się później okazało, stało się niemożliwe ze względu na brak porozumienia między Barçą i włoskim klubem. PSG przedstawił astronomiczną ofertę na kwotę 42 mln euro, której Katalończycy nie byli w stanie przebić. To sprawiło, że 28-letni Thiago Silva latem 2012 roku trafił do Paryża.

Miesiąc temu, przed ćwierćfinałowymi pojedynkami Ligi Mistrzów z Barçą, obrońca PSG przyznał, że "nie może zamknąć drzwi przed klubem z Katalonii" i że "nigdy nie wiadomo, co zdarzy się w przyszłości". O jego transfer na Camp Nou będzie jednak bardzo trudno. W stolicy Francji obowiązuje go kontrakt do 2017 roku, a kwota odstępnego oscyluje wokół 40 mln euro.

Aktualizacja: Na swoim Twitterze dziennikarka radia COPE Silvia Ortiz napisała, że Barça ponownie stara się o Silvę, któego cena wynosi 45 mln euro. Kataloński klub chce podobno włączyć do transakcji Pedro.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (183)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze