Messi-Neymar-Rooney, czyli atak marzeń

Makaj

14 maja 2013, 11:00

Mundo Deportivo

431 komentarzy

Podczas gdy madrycki Real stara się odbudować morale w drużynie, nadszarpnięte przez słowa i zachowanie Moruinho, Barcelona myśli o zakupie obrońcy, pomocnika i – w zależności od budżetu – dwóch napastników.

Prezydent Sandro Rosell od dawna pracuje w spokoju nad pozyskaniem Neymara już w tym oknie transferowym. Klub nie wyklucza jednak transferu innego cracka – Wayne’a Rooneya, którego od zawsze pragnie posiadać w drużynie Tito Vilanova.

Żegnając się z sir Alexem Fergusonem, Rooney poprosił o zgodę na transfer. Jednak jego kontrakt kończy się w 2015 roku i Czerwone Diabły zrobią wszystko, by zatrzymać go na Old Trafford. Media spekulują o 35 milionach euro, które Bayern jest w stanie wyłożyć za Anglika. Na drugim miejscu pojawia się Chelsea.

Co ciekawe, Rooneyem interesuje się również Real. Krążą pogłoski o możliwym odejściu Cristiano Ronaldo, a jeśli rzeczywiście tak się stanie, Florentino Pérez będzie musiał sprowadzić do Madrytu prawdziwą gwiazdę. W jednej z firm bukmacherskich pojawiły się nawet zakłady: w przypadku transferu Rooneya do Barcelony bukmacherzy płacą w stosunku 33:1, jeśli trafi do Realu – 20:1, a poprawnie wytypowane przejście do Chelsea premiowane będzie w stosunku 5:1.

Nieświadomi zawiłego świata biznesu, fani Barçy marzą o ataku Messi-Neymar-Rooney. Nie do pomyślenia jeszcze rok temu, teraz wszystko jest możliwe. Leo potrzebuje Brazylijczyka oraz – dlaczego nie – Rooneya. Neymar przyjedzie do Barcelony bez żadnego doświadczenia w europejskim futbolu, natomiast Rooney będzie miał go w nadmiarze. Anglik od dłuższego czasu uśmiecha się do Barcelony, mówiąc o wielkości i swoim podziwie dla takich graczy jak Messi, Iniesta czy Xavi.

Jeśli policzymy bramki strzelone przez potencjalny trójząb, liczby robią duże wrażenie. Leo Messi zdobył 313 goli w 379 oficjalnych meczach Barcelony, co daje średnią 0,83 gola na spotkanie. Neymar w 217 potyczkach zdobył 134 bramki (średnia 0,61), natomiast Rooney trafiał 186 razy w 406 spotkaniach  (0,45 gola na mecz).

Największym problemem w transakcji może być nie tyle sprowadzenie Rooneya, co pozyskanie Neymara. Wczoraj informowaliśmy o kosmicznej cenie, jaką Santos żąda za swojego piłkarza. Więcej na ten temat przeczytać możecie TUTAJ.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (431)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze