Zastępca dyrektora ds. uzależnień Agencji Zdrowia Publicznego katalońskiego rządu, na antenie RAC-1 nawoływał władze FC Barcelony do refleksji na temat organizacji przejazdów przez miasto, w trakcie których nie brakuje alkoholu.
- Mogę zrozumieć, że to młodzi ludzie, że są pod presją w trakcie całego sezonu, ale ten przejazd wydawał mi się spektaklem niskiej jakości - powiedział Joan Colom, który przyznał również, że kilka razy wysyłał do klubu informacje dotyczące zdjęć zawierających popisy, jakie mają miejsce w trakcie świętowania.
Colom odniósł się do wizerunku zawodników Barcelony, którzy w trakcie ostatniej fiesty spożywali napoje alkoholowe jadąc na dachach autobusów i widocznych reklam piwa podczas całego przejazdu przez miasto.
- Barça jest często określana, i do tego z wielką wrażliwością, jako zapobiegająca alkoholowi, tytoniowi, narkotykom. Wspaniały wizerunek zarządu, który zakazał palenia i picia na stadionie, zostaje całkowicie zburzony, gdy widzisz taki przejazd przez miasto. Uważam, że trzeba to przemyśleć, to nie pomaga nikomu i daje negatywny obraz. Taka sytuacja jest negatywna także dla samych zawodników.
Colom zakomunikował, że chciałby prosić FC Barcelonę o refleksję: "Czy to najlepszy sposób, aby świętować i dzielić się tytułem?".
- Wspólnie powinniśmy starać się zmniejszyć zbiorową tolerancję alkoholu. Każdy, kto chce pić, będzie pił, ale będzie robił to wiedząc, że ma to negatywne skutki i że bezpośrednia obserwacja takiego zachowania wpływa na zachowanie dzieci.
- Nie sądzę, by kompania piwowarska, która sponsorowała tę imprezę, była zainteresowania tworzeniem takiego obrazu - dodał, wyjaśniając, że badania zrobione w katalońskich szkołach pokazują, iż istnieje bezpośrednia zależność między nadużywaniem alkoholu, reklamą i jego konsupcją w przyszłości.
Komentarze (114)