Los Barçy Regal rozstrzygnie się w Palau

Challenger

27 maja 2013, 11:11

5 komentarzy

Drugi mecz ćwierćfinałowy Ligi Endesa pomiędzy Uxúe Bilbao Basket a FC Barceloną Regal zakończył się zwycięstwem Basków 90:89. Barça Regal bardzo źle zaczęła mecz, zdobywając tylko 30 punktów w całej pierwszej połowie. Oznacza to, że rywalizacja - toczona na tym etapie do dwóch zwycięstw - rozstrzygnie się we wtorek w Palau Blaugrana.

Wszystkie przedmeczowe statystyki przemawiały na korzyść FC Barcelony. Uxúe Bilbao Basket ukończyło sezon zasadniczy na szóstej lokacie, notując o 4 zwycięstwa mniej od Barcelony. W całej historii oba kluby spotykały się 5-kotnie w fazie play-off - Barça Regal nie tylko za każdym razem eliminowała zespół z Bilbao z dalszej rywalizacji, ale wygrała wszystkie mecze. Niedzielne starcie w Bilbao Arena okazało się pierwszym wyjątkiem od tej reguły.

Bilbao dominuje przed przerwą

Końcowy wynik nie oddaje przebiegu meczu. Gospodarze schodzili na przerwę z zaliczką wynoszącą aż 18 punktów. Na początku trzeciej kwarty przewaga Bilbao sięgnęła nawet 20 punktów. Od tego momentu koszykarze Barçy Regal zdecydowanie zabrali się do odrabiania strat. Wieloletni gracz klubu z Barcelony, Roger Grimau, sprawiał ogromne problemy podopiecznym Xaviego Pascuala. Świetna dyspozycja rzutowa Katalończyka w barwach Bilbao (70% skuteczności w meczu) przy dużym wsparciu w tym fragmencie meczu ze strony Konstantinosa Vasileiadisa pozwoliła gospodarzom zwyciężyć pierwszą kwartę z 11-punktową przewagą (26:15).

Dobra postawa na rozegraniu Nikosa Zisisa pozwoliła Baskom równie optymistycznie zakończyć i drugą ćwiartkę (22:15). Atak Barçy kulał i dorobek punktowy gości sprzed przerwy wiernie to oddawał.

Nieudana pogoń Barçy Regal

Trafne decyzje kadrowe Xaviego Pascuala i wyraźnie większa mobilizacja w szeregach Barçy Regal pozwoliła jej wrócić do meczu po przerwie. Sygnał do ataku dał Erazem Lorbek. Słoweniec wyrósł na postać nr 1 bordowo-granatowej remontady i w całym meczu zdobył 20 punktów na fenomenalnej skuteczności z gry (7/8 za dwa punkty, 1/2 za trzy), dołożył też 5 zbiórek (z czego 3 w ataku). Swoje dołożył Juan Carlos Navarro. Co prawda, swoją pierwszą "trójkę" zaliczył dopiero w połowie III kwarty, ale wydatnie pomógł kolegom w osiągnięciu serii punktowej 14:0.

Barça Regal znalazła się na fali. Skuteczna gra całego zespołu, świetna obrona strefowa i ponawianie akcji dzięki zbiórkom w ofensywie przywróciły nadzieję culés na odwrócenie losów meczu. W szeregi Basków wkradła się nerwowość. Ich przewaga stopniała nagle do 6 punktów. Festiwal nieskuteczności Uxúe Bilbao w ofensywie nie mógł trwać wiecznie. Po przerwie na żądanie trenera Fotisa Katsikarisa, jego gracze odzyskali rytm gry. Do końca Q3 ponownie zdołali powiększyć swoją przewagę do 11 punktów (66:55). Byli bezbłędni z linii rzutów wolnych, mocno pomogła im też nieobecność na parkiecie Ante Tomicia. Podstawowy center Barçy Regal powędrował na ławkę z powodu uzbierania 4 fauli.

Świetna gra Lamonta Hamiltona na przełomie III i IV kwarty pozwoliła gospodarzom przytrzymać Katalończyków na dystansie. Amerykański center o wadze 111 kg i 208 cm wzrostu siał popłoch w "pomalowanym" Barçy Regal. Z 19 punktami na koniec meczu (5/5 z wolnych, 5 zbiórek) został najlepszym strzelcem swojej drużyny. Po kolejnym zrywie Barçy Regal strata do gospodarzy znów zmalała do 4 oczek na niespełna pięć minut do końca. Procentowało doświadczenie Navarro i wyjątkowo chłodna jak na niego postawa Marcelinho Huertasa. Cała drużyna Pascuala pokazała "serce mistrzów", ale bezcenna dla Bilbao "trójka" Álexa Mumbrú po stracie Katalończyków praktycznie przekreśliła nadzieje Barçy na zwycięstwo tego dnia.

Rywalizacja na ostatniej prostej spotkania była wyrównana, ale Bilbao już nie wypuściło zwycięstwa z rąk. Gospodarze praktycznie do samego końca zachowali przewagę posiadania. Nie mylili się z linii rzutów wolnych i po serii fauli z obu stron w końcowych sekundach mecz zakończył się jednopunktowym zwycięstwem gospodarzy. W ostatniej akcji meczu po własnych przechwycie szansę na zapewnienie triumfu Katalończykom miał Marko Todorović, ale na 2 sekundy przed końcem spudłował spod samego kosza.

Po meczu Xavi Pascual pogratulował triumfu rywalom i dodał: "Pokazali wielki charakter, serce do gry i wysoką jakość." Trener Barcelony był też samokrytyczny względem swego zespołu: "Nie można odrobić tak dużej straty z początku meczu popełniając po drodze tyle błędów. Naszej grze brakowało intensywności jak na mecz toczony w takim tempie", przyznał na koniec.

Toczona do dwóch zwycięstw rywalizacja wraca zatem do Palau Blaugrana. W meczu nr 3 Barça Regal będzie już mogła skorzystać z Brada Olésona, którego w weekend zmogła infekcja wirusowa.

Przed nami wielki mecz, który rozstrzygnie o awansie do półfinału!

Uxúe Bilbao Basket (26+22+18+24):
Zizis (5), Grimau (15), Mumbru (15), Hamilton (19), Hervelle (6); Moerman (5), Samb (4), Raül López (8), Vasileiadis (13).

FC Barcelona Regal (15+15+25+34):
Huertas (19), Navarro (19), Rabaseda (4), Wallace (2), Tomić (12); Sada (7), Abrines (0), Jasikevicius (2), Todorović (0), Ingles (0), Mavrokefalidis (4), Lorbek (20).

Bilbao Arena, 6 917 widzów.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (5)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze