Sąd oskarża Messiego o oszustwo podatkowe

Ola

20 czerwca 2013, 17:09

Sport

141 komentarzy

Leo Messi oraz jego ojciec 17 września mają zeznawać w sądzie karnym nr 3 w Gavie (Barcelona). Zostali oskarżeni o uchylanie się od zapłacenia podatku w wysokości 4 milionów euro. Sąd zaakceptował oskarżenie o oszustwo podatkowe, jakie przedstawiła prokuratura przeciwko piłkarzowi i wezwał go, by zeznawał jako oskarżony o trzy przestępstwa przeciwko Skarbowi Państwa.

Zawodnika Barcelony oraz jego ojca oskarża się oszustwa dokonane w latach podatkowych 2007, 2008 i 2009, w których  nie rozliczyli się z wpływów pochodzących z praw do wizerunku. Barcelońska prokuratura zajmująca się przestępstwami ekonomicznymi szacuje, że oskarżeni mogli w ten sposób uniknąć zapłaty ponad 4 milionów euro. Możliwe, że także w kolejnych latach stosowali ten sam rodzaj ucieczki od podatków.

Prokuratura podtrzymuje w swoim oskarżeniu, że Messi upozorował przekazanie praw do wizerunku spółkom z ograniczoną odpowiedzialnością położonym w rajach podatkowych, takich jak Belize czy Urugwaj, oraz dodatkowo podpisał umowy licencyjne, agencyjne i o świadczenie usług między tymi oraz innymi spółkami znajdującymi się w krajach o korzystnej jurysdykcji, jak Wielka Brytania czy Szwajcaria. W ten sposób, według Ministerstwa Skarbu Państwa, szukano sposobu by wpływy „przechodziły z krajów, gdzie znajdowały się organizacje płacące do spółek położonych w rajach podatkowych, unikając praktycznie wszystkich podatków".

Prokuratura w swoim oskarżeniu twierdzi, że inicjatywa leżała po stronie ojca i reprezentanta Messiego, ponieważ to on zlecił stworzenie pierwszej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, kiedy zawodnik był jeszcze niepełnoletni. Z tego powodu, nie odrzuca się możliwości, że, jak to zwykle bywa w procesach o przestępstwa podatkowe, to ojciec Messiego weźmie na siebie całą odpowiedzialność za stworzenie całej tej sieci. W efekcie, jeśli stwierdzi się, że zawodnik nie był na bieżąco z czynami przestęwpczymi, sprawa może się dla niego zakończyć. Hiszpańskie prawo za każde przestępstwo przeciwko Skarbowi Państwa przewiduje karę od dwóch do sześciu lat pozbawienia wolności oraz grzywnę od dwu- do sześciokrotności zdefraudowanej kwoty, jeśli przekracza ona 600 000 euro.

Oskarżenie prokuratury ogranicza się do lat 2007-2009, ale gdy tylko zakończy się okres składania zeznań podatkowych, Urząd Podatkowy może przeanalzować również lata 2010-2012 i przekazać wyniki Ministerstwu Skarbu Państwa, gdyby wynikało z nich to samo, co z wcześniejszych deklaracji. W tym przypadku piłkarz i jego ojciec będą mieli jeszcze szansę na złożenie deklaracji uzupełniających, ale jeśli tak się nie stanie, Urząd Podatkowy przekaże rezultat swoich analiz prokuraturze, która włączy je do swoich badań.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (141)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze