Barcelona już jakiś czas temu wydała oświadczenie, że nie rozważa możliwości wypożyczenia Sergi Roberto, niezależnie od przyszłości Thiago i wszystko wskazuje na to, że od przyszłego sezonu Tito będzie regularnie stawiał na tego młodego zawodnika.
Pochodzący z Reus 21-letni piłkarz, gdy tylko dołączył do młodzików Barcelony, praktycznie od razu stał się gwiazdą rozgrywek juniorów. Przez lata zdobył renomę człowieka skromnego, grzecznego wobec trenerów i zdyscyplinowanego na boisku, a także, dzięki aurze, którą rozsiewa, bardzo szanowanego przez kolegów.
Szansa na występ w pierwszym zespole po pierwszy nadarzyła się 10 listopada 2010 roku podczas rozgrywek Pucharu Króla w meczu przeciwko Ceucie. W nadchodzącym sezonie, do którego przygotowania rozpoczną się 15 lipca, będzie kolejnym zawodnikiem do dyspozycji Tito. Jak mówi sam trener: „To godny zaufania gracz i Barça zdaje sobie sprawę, ze posiada cennego piłkarza na lata"
Prawdopodobne odejście Thiago, otwiera nowe możliwości przed tym piłkarzem, o nieco odmiennym profilu. Sergi to środkowy pomocnik, włączający się w akcje ofensywne, posiadający niesłychane warunki fizyczne (70 kg wagi przy 1,77 m wzrostu). Guardiola zwykł porównywać go do Keity, którego podobnie jak Malijczyka, nazywał „innym graczem".
Pep zawsze dawał szansę gry cichemu ulubieńcowi z Mali, piłkarzowi typu „tam i spowrotem", którego podczas swoich pierwszych kroków w pierwszej drużynie określał mianem „dobrodusznego". Podobnie jak miało to miejsce w przypadku Muniesy, (trenerzy nalegali, żeby to Marquez grał blisko środkowego pomocnika) Keita powinien stać się punktem wyjścia dla Sergi Roberto, aby ten mógł znaleźć swoje miejsce w drużynie piłkarskich stylistów z wręcz nadmierną ilością talentów w środku pola.
Minęły trzy lata i Sergi zaliczył kilka świetnych występów w drugiej drużynie, gdzie grał regularnie, ale ani razu nie pokazał, że potrafi wziąć na siebie ciężar gry zespołu, czego oczekiwano od niego w kontekście Barçy B. Ostatecznie proces przejściowy w drużynie rezerw, gdzie spędził już cztery sezony nadmiernie się wydłużył i otoczenie piłkarza oraz klub zgodnie doszli do wniosku: Być może lepszym rozwiązaniem dla rozwoju zawodnika będzie postawienie wyżej poprzeczki.
Najwyższy poziom rywalizacji w pierwszej drużynie oraz odmowa wypożyczenia sprawiły, że młodzieniec zaczął błyszczeć w piłkarskiej elicie. Mało tego, Sergi sprawiał lepsze wrażenie grając z pierwszą drużyną niż podczas występów w Barçy B - opinia, którą podzielają także włodarze klubu. Trenerzy zrozumieli, że zawodnik musi cały czas iść do naprzód i stopniowo odgrywać coraz większą rolę w zespole.
Zapewne przez swój niezwykle posłuszny charakter i wrodzoną nieśmiałość, przy wielu okazjach brakowało mu większego udziału w meczu . Klub ma jednak nadzieję, że będzie coraz bardziej odważny i pokaże swój charakter "goleadora", którym zadziwiał jeszcze w niższych kategoriach wiekowych, czasami grając nawet jako fałszywa „9".
Braki w sile fizycznej oraz zmniejszenie się średniej wzrostu w drużynie w ostatnich latach również zdają się być nadzieją dla tego młodego zawodnika. Jak zapewniają osoby z najbliższego otoczenia piłkarza, dla niego jest to oczywiste. „On czuje się na siłach żeby walczyć o miejsce w pierwszej drużynie i myśli tylko i wyłącznie o Barçy", dodają. Sam Tito regularnie rozmawia z piłkarzem od lata zeszłego roku, kiedy to zawodnik po raz pierwszy uczestniczył w przygotowaniach do sezonu wraz z pierwszą drużyną.
Nawet propozycje ze strony drużyn występujących w Lidze Mistrzów (jak chociażby Tottenham Villasa-Boasa, który cały czas czeka z otwartymi rękami) nie wpłynęły na decyzję klubu. Niezależnie od przyszłości Thiago, Barça nawet nie rozważa wypożyczenia Sergi Roberto.
Zakomunikowano to już dwa miesiące temu i sam zawodnik pozostaje świadom, że musi poczynić krok naprzód. Jak to przypomniał ostatnio Puyol: „Młodzi muszą ukąsić". I Sergi doskonale o tym wie, mało tego, całe życie czeka na ten moment.
Komentarze (60)