Jonathan dos Santos już wie, że tego lata będzie musiał opuścić Barcelonę, najprawdopodobniej udając się na wypożyczenie. Reprezentant Meksyku w zeszłym sezonie nie grał prawie wcale, ponieważ Tito Vilanova nie zdecydował się stawiać na niego. Mimo tego, że Jonathan chciałby triumfować w Barcelonie dobrze zdaje sobie sprawę z tego, że żeby mógł to uczynić będzie musiał w innym miejscu udowodnić, że znajduje się na poziomie Barçy.
Chętnych na pomocnika Barçy nie brakuje. Już dwa tygodnie temu pojawiła się oferta z Anderlechtu. Teraz Dos Santos zyskał kolejnych dwóch zainteresowanych, tym razem większego formatu, Real Sociedad San Sebastian i Valencię.
Piłkarz rozważył już plusy i minusy obu ofert, które pozwolą mu kontynuować karierę w La Liga i niebawem podejmie decyzję. Podróż do Belgii nie jest jego preferowaną opcją mimo że Anderlecht zaoferował za jego sprzedaż 2,5 miliona euro i 1,5 miliona zmiennych.
Real Sociedad jest obiecującym projektem, który daje możliwość gry w Lidze Mistrzów, o ile zespołowi z Donostii uda się zakwalifikować tam we wcześniejszych eliminacjach. Co więcej multimilionowe odejście Asiera Illarramendiego do Realu Madryt sprawi, że zawodnik Barçy może dostawać tam więcej szans gry w pierwszym składzie, a przynajmniej częściej pojawiać się na boisku. San Sebastián jest spektakularnym miastem i cudownym miejscem dla każdego dobrze opłacanego profesjonalisty. Klub z Donostii otrzymał spory zastrzyk pieniędzy, który może mu pozwolić na sfinansowanie transferu Dos Santosa, jeśli taka właśnie będzie wola zawodnika.
Z kolei Valencia także chciałaby sprowadzić Jonathana by wzmocnił środek pola po odejściu weterana, Davida Albeldy. Jednak w tym momencie szyki może pokrzyżować sprowadzenie przez Valencię na wypożyczenie innego ex-barcelonisty, Oriola Romeu, z Chelsea. Valencia nie jest w stanie zaoferować Dos Santosowi gry w Lidze Mistrzów. Mimo to drużyna ta występować będzie w Lidze Europejskiej, co więcej jest klubem, który przywykł do walki o najwyższe lokaty w La Liga.
Do wszystkich tych rozważań można dodać jeszcze czynniki geograficzne. Walencja znajduje się relatywnie blisko Barcelony. Dodatkowo brat Jonathana, Giovani zdecydował się wzmocnić szeregi Villarrealu, który zlokalizowany jest zaledwie 50 kilometrów od Walencji.
Wypożyczenie czy sprzedaż
Niezależnie od tego jakie będzie rozstrzygnięcie Dos Santos musi się na nie zdecydować jak najszybciej. To samo dotyczy Barcelony, która będzie musiała podjąć decyzję czy chce wysłać swojego wychowanka na wypożyczenie czy też uzyskać za niego pieniądze decydując się na sprzedaż.
Komentarze (35)