Były argentyński szkoleniowiec, César Luis Menotti, uważa, że wyzwanie prowadzenia Barcelony odmieni życie jego rodaka, Gerardo Martino.
- Martino jest prosty. Dobre jest to, że przez swoją skromność, prostotę nie będzie mówił „ja tutaj rządzę", ponieważ z taką postawą nie wytrzymałby nawet dwóch dni w Barcelonie - powiedział mistrz świata z 1978 roku.
César Luis Menotti, który podobnie jak Tata pochodzi z Rosario, 30 lat temu był ostatnim argentyńskim trenerem Barçy. Tak jak teraz Martino będzie prowadził Messiego, tak i on miał okazję trenować najlepszego piłkarza tamtej epoki, Diego Maradonę. - Nie można tego porównywać - skomentował ten fakt Menotti.
- Ja przed przyjściem prowadziłem drużynę Argentyny na dwóch mundialach, a jeden z nich wygrałem. I przyszedłem, aby wdrożyć ideę, która dziś wciąż obowiązuje. Ten chłopak przychodzi z zamiarem kontynuowania jej, co jest dużą przewagą. Myślę, że ten chłopak przychodzi do Barcelony bardziej, żeby uczyć siebie niż ich - stwierdził Menotti, który uważa, że kluczem do sukcesu Martino jest „odzyskanie charakteru", który Josep Guardiola wpajał drużynie.
- Przychodzi do zespołu, gdzie grają mistrzowie świata, mistrzowie Europy, zawodnicy, którzy wygrali 20 rozgrywek. A to jest trudny klub, ze względu na historię, ideę, środowisko, wielkość wszystkiego i ze względu na katalońskość. To wielkie wyzwanie, które odmieni jego życie - zakończył.
Komentarze (12)