Joaquin Caparrós wziął udział w konferencji prasowej przed wizytą Levante na Camp Nou. Jego rozmowa z przedstawicielami mediów toczyła się głównie wokół ostatniego transfery Vicente Iborry do Sevilli oraz formy, w jakiej jego drużyna rozpocznie te rozgrywki ligowe. Caparrós starał się zauważyć pozytywy w rozgrywaniu pierwszego meczu na Camp Nou, choć przyznał, że jego drużynę czeka bardzo ciężkie zadanie.
- Wszystkie problemy, jakie mają nadejść, niech nadejdą teraz, na początku, w meczu z Barceloną - powiedział trener Levante zapytany o istotną stratę Iborry. - W życiu nie ma rzeczy niemożliwych. Trzeba zagrać na wysokim poziomie, aby mieć swoje szanse. Trzeba połączyć ze sobą odrobinę szczęścia, wiele pracy i zrobić wszystko dobrze. Nie zmienimy naszego stylu, chociaż gramy z Barçą, musimy być ambitni pomimo wszystkich przeciwności, jakie zdarzyły się w tym tygodniu. Kalendarz był kapryśny i chciał, by pierwszy mecz był z Barceloną, ale ja wciąż myślę, że to najlepsza drużyna na początek - stwierdził trener.
- Rozmawiamy o Messim i Neymarze, a zapominamy o zawodnikach, którzy są mistrzami świata. Mamy Iniestę, Xaviego, Puyola, Pedrito, Busquetsa... To mistrzowie świata, a to nie są małe słowa, tylko bardzo duże. Messi jest najlepszy, Neymar podąża drogą, by takim zostać, ale potem jest jeszcze Iniesta i spółka - zaznaczył Caparrós, który mimo docenienia wielkiego potencjału Barcelony, poprosił swoich piłkarzy, by pokazali, że są drużyną ambitną.
- Iborra to był bardzo ważny zawodnik i był częścią kręgosłupa zespołu. Szkoda, ale jeśli zgłasza się wielki klub i płaci klauzulę, nie możemy zrobić nic. Lepiej, żeby to się stało teraz, kiedy mamy czas, aby zareagować i poprawić się. Zawodnik podobny do Iborry jest już w samolocie lub pociągu, by jak najszybciej przyjechać. Nie chcę jeszcze nic mówić, dopóki wszystko nie stanie się jasne - dodał.
W każdym razie, Caparrós nie chciał tłumaczyć się osłabieniem kadry. - Nie usłyszycie mnie żalącego się z powodu odejścia jakiegoś zawodnika, drużyna, jaka zagra, będzie najlepszą, jaką mamy, w każdym meczu. Mamy kadrę, w której znajduje się dwóch równorzędnych piłkarzy na jedno miejsce - zakończył. Dobrą wiadomością dla trenera może być fakt, że kilka godzin temu Levante otrzymało potwierdzenie transferu tymczasowego napastnika, Davida Barrala.
Komentarze (34)