Éric Abidal udzielił dzisiaj obszernego wywiadu w programie Téléfoot we francuskiej telewizji. Wspominał, między innymi, swój pobyt w FC Barcelonie.
- Grałem w najlepszym klubie na świecie, grałem ze wspaniałymi zawodnikami, wygrałem wszystko, mając dwóch świetnych trenerów. Czy to najlepszy zespół wszech czasów? Za trzydzieści lat zobaczymy, czy wciąż tam będzie - powiedział obrońca.
Francuz ma wiele wspomnień związanych z etapem w Barcelonie, ale jedno z nich jest bardzo szczególnie: kiedy Puyol pozwolił mu podnieść puchar Ligi Mistrzów na Wembley. - To był ogromny gest. Czułem, jakby czas się zatrzymał, w takim momencie czujesz, że jesteś tam sam, choć stadion jest pełen. Nawet teraz dziękuję za to Puyolowi - stwierdził.
Wdzięczny jest również swojemu kuzynowi, który podarował mu fragment wątroby. - Wiedziałem, co mnie czeka, że walka będzie skomplikowana. Na początku nie chciałem, żeby mój kuzyn był dawcą, ponieważ większe ryzyko wiąże się z byciem dawcą niż biorcą. Uwielbiam moją rodzinę. On się zgodził i będę mu wdzięczny do końca życia. To była jego pierwsza operacja... - przyznał na zakończenie były zawodnik Barcelony.
Komentarze (36)