Świetne wrażenie, jakie Barça zrobiła wygrywając 7:0 z Levante, nie znalazło swojego odbicia na Vicente Calderón, szczególnie w pierwszej połowie. Po przerwie drużyna poprawiła się na tyle, że zdołała zremisować. Swojego najlepszego poziomu poszuka w trzech najbliższych spotkaniach. Nie będzie chwili odpoczynku, a korzyści, jakie drużyna może odnieść ze zwycięstwa nad Málagą, Atlético i Valencią, są wysokie.
Wygranie na La Rosaleda w pierwszym ligowym wyjeździe będzie trudne, pomimo odejścia wielu filarów drużyny prowadzonej w tym sezonie przez Bernda Schustera, który zastąpił na stanowisku trenera Manuela Pellegriniego. Jednak wywożąc trzy punkty z Malagi, Barça podbuduje się przed rewanżowym spotkaniem z Atlético.
Tata Martino szczegółowo zaplanował ten początek sezonu i zdecydował, że drużyna przenocuje jutro w Maladze, co pozwoli piłkarzom nabrać sił i wypocząć po meczu.
Bramka Neymara zmniejszyła nieco presję przed rewanżowym spotkaniem o Superpuchar, które odbędzie się w środę o godzinie 23:00. Pierwszy tytuł w sezonie byłby pochwałą dla projektu Martino, który chce zakończyć te zawrotne osiem dni wygraną na Mestalla w przyszłą niedzielę. Zdobycie 9 punktów na 9 możliwych to upragniona wiadomość na 16 dni przed debiutem w Lidze Mistrzów.
Komentarze (22)