Prawie rok temu Unai Emery wyruszył na swoją pierwszą trenerską przygodę. Jednak nawet w nowej drużynie los nie oszczędził mu wizyty na Camp Nou, gdzie piłkarze Barçy zawsze zduszali drużyny Emery'ego. Tym razem Unai Emery udał się na wojnę przeciwko Barcelonie ze swoim Spartakiem Moskwa, jednak wynik był ten sam co zawsze: porażka. W lutym znów powrócił na ten stadion, tym razem jako trener Sevilli, po tym jak w drużynie ze stolicy Rosji zastąpił go Walerij Karpin. Trener z Hondarribii znów był na Camp Nou przegranym.
Pojutrze Emery podejmie kolejną próbę, już dziewiątą, z nadzieją uzyskania pozytywnego wyniku na stadionie Barçy, tym razem z ekipą z Andaluzji. Emery z pewnością ma też nadzieję, że przełamanie złej passy mogłoby się stać początkiem zrównoważenia niechlubnych dokonań jego drużyn (zarówno Almeríi, Valencii, Spartaka, jak i Sevilli) podczas wizyt na Camp Nou: osiem porażek w ośmiu spotkaniach, jedynie 5 goli strzelonych przy 23 straconych. Jeśli weźmiemy pod uwagę wyniki ekip prowadzonych przez Emery'ego w starciach z Barçą na ich własnych stadionach bilans będzie wynosić 5 remisów i 10 porażek w 15 starciach, oraz 12 goli zdobytych i 34 stracone.
Ligowy start Sevilli w tym sezonie nie wskazuje na to, że w sobotę może nastąpić punkt zwrotny w dynamice poczynań drużyn Emery'ego na Camp Nou. Po porażce w pierwszej kolejce ligowej z Atlético Madryt (1:3) oraz remisach z Levante (0:0) i Málagą (2:2) baskijski trener będzie chciał podczas wizyty w Barcelonie odwrócić niekorzystny trend, z którym jego drużyna przystąpiła do rozgrywek ligowych.
23 lutego Boría dał prowadzenie Sevilli jednak jeszcze przed przerwą Villa po centrze Alvesa i Messi po podaniu od Tello odrobili straty i ustalili wynik na 2:1. Leo i Cristian byli także kluczowymi bohaterami podczas wcześniejszej wizyty Emery'ego na Camp Nou wraz ze Spartakiem Moskwa, klubem, którym Bask dowodził jedynie przez cztery miesiące.
Messi, 10 bramek od 2010
Jakby tego wszystkiego było mało Emery po raz kolejny będzie musiał sobie poradzić z Leo Messim, jego odwiecznym utrapieniem. W ostatnich pięciu wizytach drużyn Baska na Camp Nou Argentyńczyk strzelił im 10 bramek: trzy podczas 3:0 z Valencią w 2010, cztery podczas wyniku 5:1 z tą samą drużyną w 2012, zaś w zeszłym sezonie Messi zaliczył na swoje konto dwa trafienia w zakończonym 3:2 meczu ze Spartakiem oraz jedno podczas 2:1 z Sevillą.
Komentarze (11)