Piłkarze Barcelony B przegrali drugie spotkanie w tym sezonie. Tym razem pogromcą Barçy B okazał się zespół Recreativo Huelva prowadzony przez byłego piłkarza Barcelony, Sergiego Barjuana.
Trzeba przyznać, że w Andaluzji Barça cierpiała. Gościom nie udało się powtórzyć dobrego występu sprzed tygodnia, kiedy w mini klasyku druga drużyna Barcelony pokonała rezerwy madryckiego Realu. Porażka w Huelvie oznacza, że to Recreativo jest na chwilę obecną liderem drugiej ligi.
Spotkanie nie układało się po myśli Barcelony od samego początku. Chociaż goście mieli przewagę w posiadaniu piłki, nie wynikało z tego nic konkretnego. Pierwszą połowę udało się przetrwać bez straty bramki, ale w drugiej Recreativo wykorzystało swoje szanse.
Strzelanie zaczął w 55. minucie Jonathan Valle, który mocnym strzałem z ostrego kąta pokonał Masipa. Dziesięć minut później na 2:0 podwyższył Montoro i śmiało można napisać, że bramka ta mogłaby konkurować w rywalizacji o najpiękniejszego gola roku. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego 25-latek potężnie uderzył z woleja, a futbolówka zdjęła pajęczynę z okienka bramki Masipa.
Eusebio szybko zareagował na drugą straconą bramkę, wpuszczając na plac gry Dongou i Edu Bedię, ale na niewiele to się zdało. Zamiast strzelić, Barcelona straciła trzeciego gola, który był autorstwem Linaresa.
Po wczorajszej porażce rezerwy Barçy spadły na siódmą pozycję w ligowej tabeli, ale wynik ten może być jeszcze gorszy, ponieważ swoje mecze grają drużyny znajdujące się tuż za plecami ekipy z Miniestadi. Jedynym pozytywem porażki może być fakt, iż piłkarze Eusebio wyciągną z niej lekcję na przyszłość.
Recreativo Huelva 3:0 FC Barcelona B
Bramki: 55' Valle, 65' Montoro, 79' Linares.
Żółte kartki: Morcillo, Dimas - Planas, Patric, Edu Bedia.
Recreativo Cabrero; Cifu, Zamora, Morcillo (Ruymán, m. 46), Fernando Vega; Dimas, Montoro, Álvaro Antón; Arana (Jorge Larena, m. 80), Jonathan Valle (Ezequiel, m, 67) i Linares.
Barça B Masip; Patric, Sergi Gómez, Ilie, Planas; Lucas (Edu Bedia, m. 72), Espinosa (Dongou, m. 72), Denis Suárez; Dani Nieto, Sandro (Samper, m. 52) i Joan Román.
Komentarze (23)