Zimą do Barcelony może dołączyć nawet dwóch zawodników. Gerardo Martino chciałby do zespołu środkowego napastnika i być może obrońcę, w przypadku, gdy Carles Puyol nie będzie grał na satysfakcjonującym poziomie.
Szkoleniowiec Barcelony, Gerardo Martino, spotkał się wczoraj (wtorek) ze sternikami klubu, by porozmawiać o sprawach bieżących. Spotkanie miało miejsce w jednej z barcelońskich restauracji, gdzie mister zjadł obiad z prezydentem klubu Sandro Rosellem, dyrektorem sportowym Andoni Zubizarretą, wiceprezydentem Josepem Marią Bartomeu i doradcami ds. sportowych Josepem Marią Fusté i Carlesem Rexachem.
Jednym z najważniejszych tematów, jakie zostały poruszone podczas dyskusji, były potencjalne wzmocnienia drużyny w zimowym okienku transferowym. Priorytetem „Taty” Martino jest obrońca i środkowy napastnik. W pierwszym przypadku wszystko jest zależne od rozwoju sytuacji Carlesa Puyola, który już niebawem ma otrzymać zielone światło do gry po siedmiu miesiącach przerwy i kilku operacjach kolana, jakie przeszedł w tym czasie. Martino podkreślił jeszcze raz, że jego transferem jest Puyol i jedynie dalsze problemy zdrowotne kapitana Barçy mogą wymusić kupno nowego piłkarza.
Obrońca River Plate najpoważniejszym kandydatem
Na liscie potencjalnych piłkarzy, którzy mieliby zająć miejsce Puyola w składzie, najpoważniejszym kandydatem jest młody piłkarz River Plate Éder Álvarez Balanta. Dwudziestolatek może być jednocześnie ekonomicznym ratunkiem dla swojego klubu, który znajduje się w kiepskiej sytuacji finansowej. Obecny prezydent River Plate, Daniel Pasarella, zamierza odsprzedać 70 procent praw zawodnika grupie inwestycyjnej (River ma obecnie 80 procent i rodzina piłkarza 20) za kwotę około 5,5 miliona euro. Do calej transakcji brakuje jedynie zgody zarządu klubu.
Barcelona monitoruje sytuację i może włączyć się w całą operację już w trakcie zimowego okna transferowego, ale tylko pod warunkiem, że Puyol nie będzie w stanie grać na poziomie satysfakcjonującym dla ‘Taty’. W River Plate zapewniają, że ich zawodnik pozostanie w klubie przynajmniej do grudnia. Zainteresowane jego usługami mają być także Monaco i Benfica Lizbona.
Barça szuka nowego Larssona
Po eksplozji formy Neymara i dobrej grze Alexisa Gerardo Martino zdaje sobie sprawę, że zespół potrzebuje napastnika, klasycznej ‘9’, na trudniejsze momenty w sezonie, a także spotkania z minimalnym marginesem błędu. U potencjalnych kandydatów najbardziej ceniona byłaby umiejętność strzału z pierwszej piłki (bardziej niż walory fizyczne, acz Martino naciska na postawniejszego piłkarza, który mógłby wyrównać nieco dysproporcje fizyczną drużyny w stosunku do rywali).
Piłkarzami grającymi w lidze hiszpańskiej, którzy spełnili by te wymagania mogliby być Artiz Aduriz z Athletic Bilbao, czy Imano Agirretxe z Realu Sociedad. Patrząc na rynek europejski ciekawym kandydatem może być Graziano Pellè z Feyenoordu Rotterdam, którego wyróżnia dobra gra głową (193 cm). W niektórych aspektach przypomina Lucę Toniego, a w ostatnim sezonie zdobył 27 goli w lidze holenderskiej. Na liście potencjalnych kandydatów znajdują się także Artiom Dziuba znajdujący się na wypożyczeniu w FK Rostów. Rosjanin wyróżnia się dobrym strzałem z dystansu i grą w powietrzu.
Kandydatem preferowanym przez Gerardo Martino Óscar Cardozo (30 l.) z Benfiki Lizbona, który pracował z `Tatą’ w reprezentacji Paragwaju. Minusem jest jednak to, ze Paragwajczyk zagrał już w Lidze Mistrzów w barwach obecnego zespołu.
A kogo Wy sprowadzilibyście do Barcelony? Czy faktycznie potrzeba dodatkowego środkowego obrońcy wobec dobrej gry Marca Bartry i potencjalnym kandydacie w postaci Bagnacka w rezerwach? Kto najlepiej sprawdziłby się w roli „super-zmiennika”, typowego lisa pola karnego, który mógłby wchodzić w trudnych momentach i odmieniać losy meczu, jak robił to Henrik Larsson w latach 2004-2006? Zapraszamy do dyskusji.
Komentarze (297)