Barça przegrywa w Moskwie z CSKA

Tomek Jędrzycki

13 grudnia 2013, 12:11

Sport

1 komentarz

PBC CSKA Moskwa

Herb PBC CSKA Moskwa

79:65

Herb PBC CSKA Moskwa

FC Barcelona Basket

Drużyna Xaviego Pascula przegrała mecz w czwartej kwarcie oraz bilans punktowy z Rosjanami co praktycznie zapewnia im drugie miejsce w grupie A.

W pokazie nieregularności prezentowanej przez Barce w tym sezonie, zespół Xaviego Pascuala przegrał z CSKA Moskwa (79:65) i utracił tymczasowo drugie miejsce w grupie. Na kolejkę przed zakończeniem pierwszej fazy, klub zajmuje trzecie miejsce w grupie zdominowanej przez Fenerbahçe. W ostatnim spotkaniu Barça podejmie Budivelnik u siebie, natomiast Rosjanie udadzą się na mecz z Partizanem Belgrad.

Wyrównana pierwsza kwarta (20:21), panowanie Rosjan w drugiej (22:10), odrodzenie Barçy w trzeciej (11:21) i chwila prawdy, z której zwycięsko wyszli gospodarze. Jedną z niewielu dobrych wiadomości dla Katalończyków był powrót Brada Olesona (14 punktów). Po dwóch miesiącach po kontuzji, Amerykanin poprowadził remontadę swojego zespołu w trzeciej kwarcie, kiedy klub przegrywał 42:31 i zaliczył serię punktową 4:18, dający prowadzenie (46:49), ale w ostatniej kwarcie wszystko zaprzepaścił.

Razem z Olesonem tylko Víctor Sada (8 punktów, 4 zbiórki, 13 eval.) i Ante Tomić (10 punktów, 10 zbiórek, 17 eval.) zagrali na dobrym poziomie. Juan Carlos Navarro obudził się późno i rzadko był w stanie uporać się z fizyczną grą drużyny Ettore Messiny zaplanowanej tak, aby nie powtórzyć jego występu z pierwszego meczu, kiedy La Bomba doprowadził Barce do zwycięstwa.

Mecz rozstrzygnął się w czwartej kwarcie. Od wyniku 53:52, Messina poprosił swój zespół o lepszą obronę i Barcelona nie była w stanie nic zrobić. To zmieniło wynik z 46:49 na 59:52. Barça powoli gasła. Nie mogąc poradzić sobie z fizyczną grą CSKA, Barça decydowała się na rzuty z dystansu, do czego zmuszali ich silni Weems, Micov, Hines i Fridzon. Barça przegrała 79:65 i ich szanse na drugie miejsce w grupie i droga do finałów stała się jeszcze bardziej skomplikowana.

„Rozmawiałem ze wszystkimi zawodnikami o tym, że muszą zrozumieć to, w jakim klubie grają i gdzie się znajdują", powiedział Pascual przed meczem. Jak widać rozmowa z zawodnikami nie przyniosła oczekiwanego skutku.

CSKA (20+22+11+26): Teodosic (5), Micov (6), Weems (15), Hines (8) i Kaun (6) -pierwsza piątka-; Fridzon (8), Jackson (9), Pargo (9), Krsitic (12), Vorontsevich (10).

FCB (21+10+21+13): Huertas (2), Navarro (12), Hezonja (5), Nachbar (5) i Tomic (10) -pierwsza piątka-; Sada (8), Dorsey (4), Abrines (0), Pullen (5), Todorovic (0), Lampe (0), Oleson (14).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze