Trener podkreślił, że czwartkowy przeciwnik jest zespołem, „który zatrudnił niedawno nowego trenera i zmienił parę rzeczy wokół drużyny, co sprawia, iż jest niebezpieczny".
Xavi Pascual uważa, że początek Top 16 to „pierwsza kluczowa część sezonu. Stawką jest miejsce w ćwierćfinale, a także szansa na trafienie z formą na Copa del Rey".
Pierwszą przeszkodą do pokonania w Palau Blaugrana jest Anadolu Efes. Nie będzie to jednak łatwe zadanie: „To zespół, który zatrudnił niedawno nowego trenera i wygrał swój pierwszy mecz. Zmienili parę rzeczy, a po awansie do Top 16 w ostatniej rundzie zaczynają od zera tak jak my ".
Według Pascuala Anadolu Efes „jest niebezpiecznym zespołem z dużą liczbą doświadczonych graczy, którzy zmuszą nas do bycia w naszej najlepszej formie. Tylko ona pozwoli na zwycięstwo".
Pascual wskazał również rzeczy, które FC Barcelona musi poprawić: „Musimy pokazać większą konsekwencję w naszej grze, która czasami jest naprawdę dobra, a następnie w innych meczach jej brakuje, co naprawdę nas boli ". Szkoleniowiec zilustrował to na przykładzie ostatniego niedzielnego meczu z Realem Madryt: „Mieliśmy trzy słabsze okresy, łącznie nie więcej niż sześć minut w grze, w których dostaliśmy dwa seriale punktowe, 10:0 i 11:1. Pozostałe 34 minuty były dla nas korzystne".
Trener podkreślił również potrzebę ograniczenia strat piłki do minimum i bycia bardziej skutecznymi przeciwko najlepszym zespołom.
Pascual odniósł się też do grupy kibicowskiej Dracs, która czuje się ignorowana przez zawodników. „Powiedziano mi, że chodzi o brak jedności między drużyną a kibicami. Powinniśmy się poprawić w tym aspekcie. To są dla nas bardzo ważni ludzie i jeśli nie potrafimy tego wystarczająco przekazać, to musimy to zmienić. Z tego, co słyszałem, pojechali za nami do Madrytu i jeśli im nie podziękowaliśmy, to przede wszystkim z powodu rozczarowania porażką. Musimy włożyć więcej wysiłku, aby fani byli z nas zadowoleni", skomentował.
Komentarze (0)