Rosell: Bycie prezydentem Barcelony było przywilejem

Gołąbka

23 stycznia 2014, 22:30

FCBarcelona.es

904 komentarze

Po nadzwyczajnym posiedzeniu zarządu Barcelony Sandro Rosell zrezygnował ze stanowiska prezydenta klubu. Jego miejsce do 2016 roku zajął Josep María Bartomeu, który dotychczas był wiceprezesem ds. sportowych.

Wypowiedź Sandro Rosella:

Blisko cztery lata temu, podczas wyborów prezydenckich w czerwcu 2010 roku, tysiące socios FC Barcelony udało się do urn, chcąc przekazać swoją opinię na temat tego, jak i kto powinien sterować klubem. To był niezapomniany dzień, demokratyczne święto, które wzmocniło wielkość naszej Barçy.

Tego dnia 61% głosów zleciło prowadzenie klubu do celów do 2016 roku zespołowi, któremu przewodziłem.

Przez te cztery lata cieszyliśmy się i cierpieliśmy ze względu na bycie barcelonistami, tak jak przez ponad wiek cieszyło się i cierpiało wiele generacji.

Podczas wszystkich tych lat widzieliśmy, że nasze sukcesy są wynikiem zwycięstw na boiskach i przezwyciężania niezliczonych przeszkód pozasportowych, politycznych, zewnętrznych i, co najgorsze, czasami wywodzących się z naszego środowiska. W owych czterech latach wygraliśmy Ligę Mistrzów, Klubowe Mistrzostwa Świata, dwa razy ligę hiszpańską, Puchar Króla, Superpuchar Europy, trzy Superpuchary Hiszpanii i Puchar Katalonii. Ponadto nasze sekcje w zwycięski sposób prezentowały nasze barwy na całym świecie, pokazując nasz wieloportowy charakter.

Dzisiaj idea barcelonismo jest obecna na całym świecie i tak pozostanie w przyszłości.

Nasze sportowe globalne przywództwo, które zaczęło się z Ronaldinho w owym finale w Paryżu i kontynuowane było przez gole Messiego w Rzymie i w Londynie, łączyło się ze skutecznym zarządzaniem finansami, co pozwoliło nam być konkurencyjnymi, zredukować dług, odzyskać i powiększyć nasz majątek. Ponadto jesteśmy dumni, wiedząc, że najlepsi piłkarze świata noszą dziś nasze kolory.

Do tego należy dodać ogromne podekscytowanie wywołane przedstawieniem budowy nowego stadionu na fundamentach naszego magicznego i legendarnego Camp Nou, które socios muszą ratyfikować podczas referendum w kwietniu.

Ale ta epoka sukcesów miała także ciężkie chwile. Od pewnego czasu moja rodzina i ja w ciszy cierpieliśmy z powody gróźb i ataku, które skłoniły mnie do zastanowienia się, czy bycie prezydentem oznacza konieczność obarczania ryzykiem mojej rodziny i wywoływania w niej niepokoju.

Ponadto w ostatnich dniach bezpodstawne i bezmyślne oskarżenie o sprzeniewierzenie pieniędzy zakończyło się wytoczonym mi procesem w Sądzie Najwyższym. Od początku mówiłem, że transfer Neymara jest prawidłowy i że podpisanie kontraktu wywołało desperację oraz zazdrość niektórych naszych przeciwników.

Prawo socios do informacji musi być zgodne z ochroną klubu i poufnością w niektórych sprawach. Ta poufność jest nieodzowna w świecie futbolu, ponieważ w przeciwnym razie może pociągać za sobą szkody dla klubu.

Ten zarząd to drużyna. I ta drużyna przewodzi projektowi, który wydał już wspaniałe owoce. Nie chcę, aby bezpodstawne ataki miały negatywny wpływ na interesy i wizerunek klubu. I z tego powodu myślę, że mój etap tutaj się zakończył.

I teraz, powołując się na Statut Klubu, podałem się zarządowi do dymisji ze stanowiska prezydenta FC Barcelony w charakterze nieodwołalnym.

Od tego momentu, tak jak chwilę temu ogłosiłem to członkom zarządu, w zgodzie z naszym Statutem, pierwszy wiceprezes klubu, Josep María Bartomeu, obejmie natychmiast stanowisko prezydenta i będzie nim do wygaśnięcia mandatu w roku 2016, co kilka minut temu jednogłośnie zaakceptował zarząd.

Służenie barcelonistom było zaszczytem. Bycie prezydentem Barcelony było przywilejem. Życzę wszystkiego najlepszego nowemu prezydentowi i proszę socios, by dali mu wsparcie. Szczerze dziękuję pracownikom klubu, zawodnikom i trenerom. Specjalne podziękowanie kieruję w stronę członków zarządu, którzy towarzyszyli mi w tej podróży.

Dziękuję także mojej rodzinie. W końcu to oni są esencją mojego życia. Czymś najważniejszym.

Dziękuję wszystkim.

Visca el Barça i visca Catalunya!

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (904)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze