Dwie poprzednie edycje Copa del Rey rozgrywane w Máladze, które miały miejsce w 2001 i 2007 roku, zostały zdominowane przez Barçę i jej bohaterów, Pau Gasola i Jordiego Triasa.
FC Barcelona zawsze zwyciężała, gdy Puchar odbywał się na Costa del Sol. W 2001 roku Katalończycy mieli trudne zadanie, grając z młodymi Pau Gasolem i Juanem Carlosem Navarro w składzie, przeciwko Realowi Madryt Alberto Herrerosa. Meczowi towarzyszyło ogromne napięcie, ale center z Sant Boi zgotował gorzką noc Realowi. Z 25 punktami był koszmarem Madrytu i dominował w Palacio Martín Carpena, prowadząc Barçę do zwycięstwa 80:77. To był pierwszy finał, w którym gospodarzem było andaluzyjskie miasto. Wtedy Barcelona wygrała Puchar Króla numer 17.
W 2007 roku podczas gdy Pau Gasol robił karierę w stanie Tennessee, Winterthur Barcelona wróciła do Málagi, aby zmierzyć się ze swoimi największymi rywalami, Tau Ceramicą z José Calderónem (obecnie Dallas Mavericks), Realem Madryt z Bullockiem i Reyesem, Joventututem z Rudym Fernándezem (obecnie Real Madryt) i Akasvayu Gironą z Markiem Gasolem (obecnie Memphis Grizzlies). To nie było łatwe losowanie turnieju, ale Barça pokonała zespół gospodarzy (77:62), który wyeliminował ich z półfinałów Euroligi, i przeszła do następnej rundy, gdzie zagrała z Joventutem Badalona, wygrywając 14 punktami (84:70). Madryt tymczasem pokonał po ciężkich meczach Gran Canarię (85:82) i Tau Ceramicę (74:72).
Do finału Barça podeszła bardzo zmotywowana, pewnie wygrywając z Realem 16 punktami (69:53). Jordi Trias został uznany MVP turnieju, natomiast trener Ivanović pozbył się pewnych wątpliwości, które ciągnęły się za zespołem w podobnej sytuacji, jaka panuje obecnie.
13 i 7 lat później zespół powraca do Málagi z tymi samymi nadziejami i chce pokazać lepszą grę niż w Lidze Endesa. Obecna Barça przypomina zespół z 2001 roku z bardzo młodymi zawodnikami, takimi jak Papanikolau, Abrines, Tomić czy Hezonja, oraz kapitanem Juanem Carlosem Navarro. Blaugrana chce ponownie podbić Palacio Martín Carpena.
Komentarze (8)