Stoper Celty Vigo, Andreu Fontàs, potwierdził, że wypełnił klauzulę, jaką FC Barcelona zawarła w umowie wypożyczenia. Według niej klub z Galicji miał zapłacić Katalończykom 1 milion euro, jeśli obrońca zagra w 60% spotkań ligowych przynajmniej po 45 minut.
Poza tym ta sama klauzula zakładała automatyczne przedłużenie kontraktu z Celtą do 30 czerwca 2016 roku z opcją wykupu zawodnika przez Barçę za kwotę 1 miliona euro.
- W ostatnim meczu osiągnąłem liczbę potrzebnych spotkań, teraz Celta musi zapłacić Barcelonie 1 milion euro. Katalończycy do końca maja mogą mnie wykupić. Jeśli tego nie zrobią, będę grał w Celcie do 2016 roku - wyjaśnił sam zawodnik.
- Tak naprawdę nie spodziewałem się, że ta dobra wiadomość nadejdzie tak szybko. Przyszedłem do Celty, by pracować na maksimum możliwości i nie skupiałem się za bardzo na liczbie spotkań, które mam za sobą. Wygląda na to, że zagrałem w wielu meczach i to jest świetna wiadomość - dodał Andreu.
Były zawodnik Barçy został zapytany także o to, czy rozważa powrót na Camp Nou. - Teraz o tym nie myślę, ponieważ jestem skupiony na tym, by jak najbardziej pomagać drużynie i jak najszybciej osiągnąć cel - powiedział.
- To bez wątpienia jest mój najlepszy rok na poziomie indywidualnym, ponieważ nigdy nie rozegrałem tylu spotkań w Primera División i to z taką regularnością. Luis Enrique od początku we mnie wierzył. On i Celta zdecydowanie na mnie postawili w niełatwym momencie - stwierdził Fontàs.
- Dla mnie rok spędzony w Mallorce był dość ciężki, bo miałem za sobą ciężką kontuzję, nie grałem od dłuższego czasu i trafiłem do zespołu, który był w skomplikowanej sytuacji na bardzo zaawansowanym etapie sezonu. Ale to już przeszłość, teraz jestem bardzo zadowolony w Vigo - zakończył.
Komentarze (10)