Niesamowite trójki duetu zawodników Barçy i MVP lutego dla Tomicia.
FC Barcelona przechodzi doskonały okres w Europie. Osiągnęła liczbę 300 meczów w Eurolidze (najwięcej ze wszystkich zespołów) i powiększyła liczbę spotkań bez porażki w Top 16 (8-0). Ta wysoka jakość jest po części spowodowana wielką formą Ante Tomicia. Chorwacki zawodnik został uznany dzięki swoim występom MVP lutego w Eurolidze.
W trzech rozegranych w ubiegłym miesiącu spotkaniach center zanotował spektakularne statystyki, średnio 22 punkty, 9.3 zbiórek i 30.6 punktów eval. W pierwszym meczu z Emporio Armani Mediolan (80:70) Tomić miał 16 punktów, 3 zbiórki i 16 pkt. eval. Jego liczby poprawiły się na parkiecie Laboral Kutxa (80:68), gdzie był najlepszym zawodnikiem meczu z 24 punktami, 9 zbiórkami i 36 pkt. eval. Liczby te jeszcze poprawiły się w pojedynku z Efesem Pilsen (89:84). W Turcji Chorwat zanotował najwyższy wskaźnik eval. (40) dzięki 26 punktom i 15 zbiórkom.
Wielkie występy w Kraju Basków i Turcji spowodowały, że Tomić dwie kolejki z rzędu był najlepszym graczem tygodnia w Eurolidze. Chorwat dołączył więc do takich zawodników jak (2001/02), Khizhnyak (2001/02), Turkcan (2002/03), Baston (2003/04), Greer (2003/04), David Andersen (2004/05), Marić (2009/10) i Bobby Brown (2012/13).
Nieprawdopodobne trójki w Máladze
W niedzielę w Máladze Jacob Pullen i Brad Olesona trafili dwie trójki w dwóch ważnych momentach. Pierwszą trójką rozgrywający zamknął trzecią kwartę równo z końcową syreną nieprawdopodobnym rzutem z połowy parkietu w otoczeniu swoich rywali.
Druga trójka Brada Olesona była śmiertelnym ciosem. Amerykanin w ostatnim posiadaniu Barçy trafił niesamowitą trójkę, będąc dobrze bronionym przez rywali i nie dając możliwości na odwócenie losów spotkania zespołowi Joana Plazy. Nie przegapcie tych dwóch ważnych rzutów w wykonaniu zawodników Barçy.
Dzięki wygranej w Máladze Barça wygrała czwarty z rzędu mecz poza Palau po czteromeczowej trasie wyjazdowej (Vitoria, Teneryfa, Málaga i Stambuł), a teraz zagra u siebie w czwartek o 20:45 z Fenerbahçe.
Komentarze (0)