Crack Barçy Leo Messi mecz po meczu wciąż podwyższa swoje strzeleckie osiągnięcia. We wczorajszym spotkaniu swoim pierwszym strzałem z rzutu karnego doszedł do liczby 350 oficjalnych goli.
Messi strzelił gola numer 351 jeszcze przed końcem meczu, także z rzutu karnego. Wprawdzie Adán najpierw zatrzymał piłkę, ale Argentyńczyk drugim uderzeniem zdążył umieścić ją w siatce. Te dwa gole, zdobyte w sobotnim meczu przeciwko Betisowi, sprawiły, że napastnik ma już na koncie w lidze w tym sezonie 26 bramek. Oznacza to, że w klasyfikacji do tytułu Pichichi dzieli drugie miejsce z Diego Costą i ma już tylko trzy bramki mniej od gwiazdy Realu Madryt Cristiano Ronaldo.
Oprócz tego brakuje mu już tylko jedenaście goli do rekordu najlepszego strzelca w historii ligi, czyli Telmo Zarry. Messi zdobył 240 bramek w rozgrywkach krajowych, podczas gdy Zarra, który zajmuje pierwsze miejsce w tym rankingu, ma ich na swoim koncie 251. Messi zdążył już wysunąć się na drugą pozycję w klasyfikacji na najlepszego strzelca ligi po tym, jak zdobył hat-tricka na Bernabéu. Z tymi trzema golami zdołał wyprzedzić Hugo Sáncheza, który ulokował się na trzecim miejscu z liczbą 234 goli.
Argentyńczyk zdobył 351 bramek podczas 417 oficjalnych spotkań. Trzeba także przypomnieć, że ostatnio wyprzedził Paulino Alcántarę, który był wcześniej najlepszym strzelcem w historii FC Barcelony.
Komentarze (79)