Javier Mascherano przyznał po spotkaniu z Betisem, że mecz ten okazał się dla Barcelony trudniejszy niż można było oczekiwać.
„To był trudny pojedynek i zakończyliśmy go zwycięstwem. Mieliśmy akcje, aby rozstrzygnąć mecz, ale nie zrobiliśmy tego w odpowiednim momencie", powiedział Mascherano, który przyznał również, że Betis zmusił Barcelonę do większego wysiłku niż można było przypuszczać: „Przez 15 minut nie mieliśmy piłki i wkradła się nerwowość", podkreślił Argentyńczyk.
Mascherano zaprzeczył, że przyczyną nie najlepszego występu Barçy było to, iż zespół myślał już o środowym starciu z Atlético Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. „Nie mogliśmy myśleć o meczu na Calderón, ponieważ jeśli nie zgarnęlibyśmy trzech punktów, zdobycie mistrzostwa nie zależałoby już tylko od nas. Obyśmy dotarli do końca z opcjami na zwycięstwo".
Argentyński zawodnik nie chciał komentować decyzji FIFA o nałożeniu na Barcelonę sankcji transferowych za nieprawidłowości przy sprowadzaniu nieletnich piłkarzy. „Nigdy w to nie wnikaliśmy. To są sprawy, które muszą rozwiązać dyrektorzy. Aby wypowiadać się na takie tematy, trzeba być dobrze poinformowanym. Skupiam się na treningach i nadchodzących meczach, a nie na rozwiązywaniu czegoś, czego nie mogę rozwiązać".
Komentarze (43)