Dyrektor sportowy Barcelony, Andoni Zubizarreta, unikał odpowiedzi na pytania o możliwą przebudowę drużyny i skupił się na szansach zespołu na wywalczenie tytułu mistrzowskiego.
„Trybuny pomogły nam, kiedy tego potrzebowaliśmy, ale rozumiemy, że zawsze od nas czegoś oczekują, ponieważ są bardzo wymagający”, powiedział dla Canal+.
Zubi podkreślił wysiłek piłkarzy, którzy „bronili przez ostatnie 15 minut bardziej sercem niż nogami po tak trudnym meczu jak ten w środę”.
„To prawda, że La Liga nie zależy od nas, ale będziemy walczyć o nią do ostatniego dnia i ostatniej minuty”, obiecał Zubi, który odniósł się także do gwizdów i białych chusteczek kibiców: „Publiczność może wyrażać swoje opinie”.
„Nie nadaję temu takiej wartości, dla mnie tym, co się liczy, jest wydajność na boisku”, powiedział w odniesieniu do gwizdów w kierunku między innymi Cesca Fàbregasa.
Dyrektor sportowy zapewnił, że po zakończeniu sezonu nadejdzie „czas, aby rozmawiać o przebudowie i tych rzeczach. Teraz trzeba dalej być skupionym na lidze”. Nie chciał również rozmawiać o możliwym przedłużeniu umowy Leo Messiego, którego bronił, przypominając, że „czasami myślimy, że piłkarze są robotami, ale nie, to osoby i każdy mecz jest inny. Dziś Leo pokazał nam wiele rzeczy i dla nas najważniejsze jest to, by był szczęśliwy”.
Mimo odpadnięcia z Ligi Mistrzów i przegranej w finale Pucharu Króla Zubizarreta nie chciał mówić o niepowodzeniu „aż do zakończenia sezonu. W ubiegłym roku wygraliśmy ligę ze 100 punktami i niemal wydawało się, że nic nie zdobyliśmy”.
Komentarze (35)