Barça pokonała Fuenlabradę po meczu pełnym widowiskowych akcji w Palau Blaugrana. Joey Dorsey z double-double (11 punktów i 10 zbiórek) był wiodącą postacią w drużynie Xaviego Pascuala.
Po szybkim zakwalifikowaniu się do Final Four Euroligi, zespół kontynuuje zwycięską passę w Lidze Endesa wygrywając w meczu z Fuenlabradą. Dobra koszykówka i postawa Dorseya, w smutne południe w Palau po śmierci Tito Vilanovy, pozwoliła gospodarzom rozstrzygnąć mecz jeszcze przed przerwą.
Fuenlabrada zaskoczyła dużą dokładnością w początkowej wymianie ciosów (5:10, min. 3). Bez Navarro i Tomicia (odpoczynek), Dorsey i Abrines, również wspomagani przez Marcelinho, przejęli ciężar zdobywania punktów. Run 11:0 i spektakularne akcje, zmusiły Luisa Casimiro do wzięcia przerwy na żądanie (min. 6). Zespół grał szybko i stwarzał różnicę w grze wewnętrznej, ponieważ obie drużyny były skuteczne w rzutach z dystansu (23:18, min. 8).
W pierwszej kwarcie gra miała żywe tempo. Wśród gości Panko, a zwłaszcza Feldeine utrzymywali Fuenlabradę w tym samym tempie, jakim grała Barça (25:25, min. 11). Jednak na początku drugiej kwarty skuteczność i płynność w grze zmniejszyły się po obu stronach. Pojawienie się Pullena i Hezonji oraz powrót na parkiet Dorseya, ożywiły Blaugranę (35:27, 15 min.). Goście nie mieli odpowiedzi na rezerwowych Barcelony.
Gospodarze przeprowadzili run 9:0. Z niepowstrzymanym Dorseyem (22 eval. po pierwszej połowie) i szczelną obroną, po pierwszej połowie Barça prowadziła 46:35. Lorbek i Marcelinho przeszkodzili w podjęciu przez Fuenlabradę próby powrotu do gry (51:42, 23 min.). W momencie opuszczenia parkietu przez Dorseya, zespół miał już komfortowe prowadzenie (58:43, 25 min.). Zawodnicy Pascuala utrzymywali dobrą skuteczność rzutową.
Spokój, który spowodował wynik (66:48, 30 min.) pozwolił Barcelonie na spektakularne akcje. Taka gra podobała się publiczności zgromadzonej w Palau. Feldeine, który zniknął w trakcie meczu, ponownie obudził się w czwartej kwarcie i nie pozwolił Blaugranie na rozluźnienie (72:59, 35 min.). Pullen prowadził grę i razem z Dorseyem chciał zamknąć mecz. Center został jeszcze potężnie zablokowany przez Gonzáleza, co nie zepsuło jednak pokazu show time w Palau.
Dwie trójki Olesona przeciwko swojej byłej drużynie dały maksymalną przewagę w meczu (81:60, 38 min.). Barça kontynuuje swoją dobrą grę i udowodniła, że poważnie podchodzi do każdego meczu.
81-FC Barcelona (25+21+20+15): Marcelinho (12), Abrines (6), Papanikolau (4), Lorbek (12), Dorsey (11) -pierwsza piątka-, Sada (3), Nachbar (2), Lampe (4), Pullen (14), Hezonja (4) i Oleson (9).
63-Fuenlabrada (22+13+13+15): Cabezas (5), Feldeine (11), Paunić (11) Panko (19), Vargas (4) -pierwsza piątka-, Vega (-), Pérez (2), Arnold (2) i J.M. González (9).
Komentarze (5)