Bojan Krkić mógłby w lipcu wrócić do Barçy z wypożyczenia do Ajaksu Amsterdam. Sam Katalończyk przyznał jednak, że nie ma jeszcze sprecyzowanych planów, a tym, czego pragnie, jest regularna gra.
- Jestem bardzo dumny, że spędziłem cztery lata w Barcelonie i nie chcę uznawać żadnego etapu za zamknięty. Pragnę grać w drużynie, w której będę mógł się rozwijać. W tym roku podejmę ważną decyzję, chcę rozważyć wiele rzeczy i muszę to przemyśleć na chłodno - powiedział w rozmowie z La Graderia.
Bojan wypowiedział się też na temat śp. Tito Vilanovy. - Zawsze udzielał ci najlepszej rady, kiedy byłeś przybity. Zawsze kierował do ciebie jakiś gest lub klepał cię po plecach, aby cię pocieszyć. To były gesty, które się zauważało. Tito był świetnym człowiekiem - przyznał.
W podobnym tonie Bojan wypowiedział się w rozmowie z Esports Cope. - To bardzo niemiła wiadomość, a przeżywanie tego na odległość jest bardzo trudne. Przynajmniej mogłem zadedykować mu mistrzostwo Holandii. Miałem z nim styczność, gdy był drugim trenrem. Tito sprawiał, że ludzie go szanowali i kochali. Podawał mi rękę, słuchał mnie i pytał, czego potrzebuję - wspominał napastnik.
- Zobaczymy, co będzie z moją przyszłością. Ten sezon sprawił mi wiele radości, muszę przeanalizować wszystkie za i przeciw. Powrót do Barçy oczywiście jest jakąś opcją, mam jeszcze rok kontraktu. Zobaczymy, muszę ocenić, co będzie najlepsze dla mnie i dla mojego rozwoju - zakończył.
Komentarze (65)