Dorsey: Powrót do Final Four to dla mnie ekscytujące uczucie

Tomek Jędrzycki

14 maja 2014, 15:30

Sport

1 komentarz

Amerykański zawodnik Barcelony, Joey Dorsey, w piątek w Mediolanie po raz drugi zagra w Final Four, które przynosi dla niego dobre wspomnienia, ponieważ grajac w tej fazie po raz pierwszy, zdobył tytuł Euroligi.

„Wygrałem Euroligę z Olympiakosem w 2012 roku, grając u boku Papanikolaou. Teraz w Barcelonie ponownie z nim zagram, co jest bardzo szczególne, zmierzymy się z rywalem z ligi hiszpańskiej, z Realem Madryt, w meczu, w którym oba zespoły powalczą o finał", powiedział.

30-letni gracz z Baltimore zapewnił: „Wszyscy zawodnicy są zobligowani do zwycięstwa, ponieważ będzie ono zwieńczeniem pracy, jaką doskonale wykonaliśmy do tej pory".

Dorsey przyznał, że Real Madryt jest „najlepszym zespołem" w lidze, „ale w Europie byliśmy lepsi", powiedział Amerykanin.

W Final Four w Stambule w 2012 roku jego praca w obronie była kluczem do pokonania Barcelony w półfinale. Dwa lata później wspomina, że „to był bardzo intensywny mecz".

„Barcelona nie poddała się i musieliśmy walczyć do końca. Jestem pewien, że w piątek z Realem Madryt będzie tak samo", powiedział.

Dorsey uważa, że obrona powinna być podstawą, na której opiera się gra Barcelony. „Wszyscy mówią, że jesteśmy jedną z najlepszych drużyn w Europie pod względem obrony. To trudne zadanie, mamy czterech nowych graczy w zespole, a Xavi Pascual powiedział mi, że moja praca powinna skupiać się na obronie, bo potrzebujemy intensywności. Myślę, że osiągnąłem to, czego potrzebował".

Przyznał, że wewnętrzna gra Realu Madryt z Bourousisem, Mejrim, Slaughterem i Reyesem jest naprawdę potężna, ale dodał, jako kolejny kluczowy czynnik, że „wielu ich zawodników gra razem przez dłuższy czas i mają wielkiego trenera, który prowadzi ich przez wiele lat i tworzą monolit".

W sobotę Barça wygrała wyraźnie z Realem Madryt w Palau, ale trener Barcelony Xavi Pascual podkreślał wyższość rywali w ofensywnych zbiórkach (13).

Odnośnie tego Dorsey stwierdził, że w ​​Mediolanie nie może to się powtórzyć. „Nie możemy sobie pozwolić, aby powtórzyć to w piątek, bo to by oznaczało łatwe punkty dla przeciwnika. Musimy lepiej zamknąć strefę podkoszową i być twardsi, bez ponowień dla rywala", powiedział.

 

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze