Puyol: Przeżyłem marzenie milionów dzieci

Gołąbka

15 maja 2014, 16:02

Youtube - FC Barcelona

257 komentarzy

Dziś po 13:30 w Auditori 1899 odbyło się pożegnanie Carlesa Puyola, który kończy swoją przygodę piłkarza FC Barcelony. Podczas uroczystości kapitan nie krył wzruszenia.

Dzień dobry. Bardzo dziękuję za te słowa (Bartomeu i Zubizarrety - przyp. red.). Zobaczenie tu, na mojej ostatniej konferencji prasowej w roli piłkarza Barcelony, tylu osób jest naprawdę emocjonujące. Możecie rozumieć, że to dla mnie trudny moment, ale tak, jak powiedzieli mi przyjaciele, postaram się nim cieszyć. Nie będzie łatwo. Osoby, które mnie znają, wiedzą, że nie lubię zbyt wiele mówić. Zawsze starałem się, żeby więcej się mnie oglądało niż słuchało. Ale teraz nadszedł ten moment i postaram się wyjaśnić wam wszystko to, co czuję.

Tak, jak powiedziałem wam kilka miesięcy temu, problemy z kolanem nie zniknęły. Próbowałem wszystkiego. I z tego powodu 30 czerwca mój etap jako piłkarz Barçy się zakończy. Chcę podziękować lekarzom i fizjoterapeutom klubu, a także tym spoza klubu, którzy pomogli mi podczas tego procesu. Staraliśmy się znaleźć rozwiązanie, ale wciąż go nie znaleźliśmy. Będę jednak dalej próbował. Teraz bez presji konieczności gry.

Jeśli w czasach, kiedy byłem w La Pobla de Segur jako dziecko, grając z moim bratem i przyjacielem, Javim Pérezem, powiedzielibyście mi, że tak będzie wyglądać moja kariera, nie uwierzyłbym w to. Przeżyłem marzenie milionów dzieci. Wiem, że byłem uprzywilejowany. Przez dziewiętnaście lat budziłem się każdego ranka i robiłem to, co najbardziej lubię - trenowanie i grę w piłkę.

Zdobyłem wiele tytułów, ale najważniejszą rzeczą, którą stąd wynoszę, jest aspekt ludzki. Przybyłem tu jako dziecko, a teraz odchodzę z rodziną, z której jestem bardzo dumny.

Jeśli miałbym podziękować wszystkim osobom, które towarzyszyły mi w czasie mojej kariery, nie miałbym wystarczająco dużo czasu na konferencji prasowej, aby o nich wszystkich wspomnieć, ale chcę podziękować prezydentom, członkom zarządu, pracownikom, którzy sprawili, że to wszystko codziennie funkcjonuje, którzy są zawsze z tyłu. Nigdy ich nie widzimy, ale są ważni. Trenerom, od których tyle się nauczyłem, i moim kolegom. Miałem szczęście grać z najlepszymi, nie tylko piłkarzami, ale także osobami. Dziękuję wszystkim. Będę za wami bardzo tęsknił.

Chcę także podziękować Federacji za stosunki przez te wszystkie lata. Zawsze byliście u mojego boku, zarówno w dobrych, jak i trudnych chwilach, tak jak ostatnio, zawsze pytając mnie, jak się czuję. Chcę podziękować prezydentom, członkom zarządu, pracownikom, trenerom, którzy byli bardzo ważni, i widzę tu teraz jednego, który piłkarsko wiele mnie nauczył, ale jeśli myślę o jakiejś wyjątkowej chwili, to o tej, gdy byłem kontuzjowany. Byłem bardzo młody, a to była pierwsza poważna kontuzja. Powołał mnie i to dało mi wiele sił, aby iść dalej. To coś, czego nigdy nie zapomnę. Dziękuję kolegom, z którymi dokonaliśmy ważnych rzeczy i zawsze czerpaliśmy z tego dużo radości. Dziękuję wszystkim i mam nadzieję, że będziecie mieli dużo szczęścia w Brazylii.

Nie chcę zapomnieć o kibicach ze względu na ich bezwarunkowe wsparcie, którym mnie zawsze obdarzali. Zarówno w dobrych, jak i w najtrudniejszych momentach byli u mojego boku. Nawet w tym miałem dużo szczęścia.

Na koniec chcę przypomnieć o osobach, których niestety nie ma z nami, a które były dla mnie ważne. Antonio Oliveres, mój ojciec, Miki Roqué, Luis Aragonés i Tito Vilanova.

Dla mnie kończy się jeden etap, ale nadchodzą inne i mam nadzieję, że będę czerpał z nich radość. Dziękuję. Visca El Barça!

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (257)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze