Ronaldinho: Mam nadzieję, że Barça wygra ligę

Daniel Olbryś

16 maja 2014, 16:55

Mundo Deportivo

96 komentarzy

Ronaldinho Gaucho udzielił wywiadu dla programu El Partido de las 12" w radiu Cadena Cope. Były zawodnik Barçy mówił m. in. o śledzeniu poczynań Barçy, pogłoskach o swoim powrocie do Europy oraz zbliżającym się mundialu. Wyraził również nadzieję, że w sobotnim spotkaniu Barça zdoła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Zapraszamy do lektury.

Cadena Cope: Ronaldinho, jak się masz?

Ronaldinho: Dzięki Bogu, wszystko w porządku.

Wciąż grasz i cieszysz się piłką.

Tak, gram i cieszy mnie to, co robię w Atlético Mineiro.

Miałeś oferty z Europy, konkretnie z Besiktasu, ale wolałeś zostać w Atlético Mineiro. Nie chciałeś nas już widzieć?

(śmiech) Nie, nie, tęsknię za wszystkimi ludźmi stamtąd, ale teraz wszystko tutaj idzie dobrze, z Libertadores... Czułem, że to mój dobry moment tutaj, dlatego zdecydowałem się na pozostanie jeszcze przez jakiś czas.

Marzysz o powrocie do Europy któregoś dnia czy zamierzasz zakończyć karierę w Brazylii?

Wszystko może się zdarzyć, prawda? Na dziś czuję się tutaj dobrze, drużynie wiedzie się dobrze, sprawy mają się znakomicie, ale zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

Jesteś zawiedziony brakiem powołania od Scolariego?

Po kilku meczach, gdy zabrakło dla mnie miejsca w kadrze, wiedziałem że trudnym zdaniem będzie do niej dołączyć. Mam nadzieję, że Brazylia rozegra wspaniały turniej i będzie w stanie sięgnąć po trofeum.

Będziesz komentował mundial dla jakiejś stacji telewizyjnej czy obejrzysz go z przyjaciółmi?

Na razie nie wiem, ale pomysł z telewizją i komentowaniem meczów niezbyt mi się podoba. Myślę, że wykorzystam wolny czas, by odwiedzić moich znajomych w Europie.

W radio, jakby nie patrzeć, komentowanie jest o wiele łatwiejsze, nie chciałbyś zostać komentatorem Cadena Cope?

(śmiech) Tę kwestię muszę zostawić wam, znacie się na tym o wiele lepiej ode mnie.

Śledzisz w Brazylii ligę hiszpańską? Wiesz, że wszystko rozegra się w spotkaniu Barçy z Atlético?

Zostawiłem tam wielu kolegów, cała Brazylia spogląda na to, co może wydarzyć się w sobotę.

Wierzysz w tę Barçę? Wiesz, że dwa tygodnie temu straciła szanse w lidze, ale złe wyniki innych drużyn sprawiły, że wróciła do walki.

Tak, mam nadzieję, że im się uda. Jestem kibicem, który skupia się na myśleniu o pozytywach. Mam nadzieję, że tym razem wygra Barça.

Zaskakuje cię forma Atlético Madryt w tym sezonie?

Tak, myślę że jest to niespodzianka dla wszystkich. Mają wielkiego trenera, a teraz grają bardzo dobry futbol. To drużyna, która gra w sposób podobający się wszystkim fanom futbolu.

Jak oceniłbyś sezon Neymara w Barcelonie?

Myślę, że to normalne, że przechodzi przez okres adaptacji. Miał dobry początek, ale jest w stanie pokazać o wiele więcej i dać o wiele więcej radości kibicom Barçy.

W swoim czasie mówiłeś, że Neymar służył ci za inspirację...

Tak, to jeden z zawodników, którzy stanowią o przyszłości brazylijskiego futbolu. Mam nadzieję, że będzie mógł osiągnąć to, o czym marzy, ponieważ Barça to największy klub na świecie i wydaje mi się, że w tym zespole może on napisać wspaniałą historię.

W ostatni poniedziałek mówiliśmy, że Messi podpisze wyższy kontrakt w najbliższym czasie. Myślisz, że jest to fundament, na którym Barça powinna oprzeć swoją przyszłość?

Bez wątpienia, myślę że to najlepszy piłkarz na świecie. To zawodnik, którego obecność jest podstawowa, by Barça pozostała Barçą z wcześniejszych lat.

Niektórzy mówią, że nadszedł odpowiedni moment, by sprzedać Messiego. Sądzisz, że faktycznie tak jest, czy jednak jest on również opcją na przyszłość?

Nie wyobrażam sobie Messiego w klubie, którym nie byłaby Barça, jednak jako jego przyjaciel chcę widzieć go szczęśliwego. Ale dla dobra futbolu chcę oglądać go w barwach Barçy.

W finale Champions League zagra Real z Atlético Madryt. Kto jest twoim faworytem?

To trudne, nie ma faworyta, ponieważ obydwie ekipy są bardzo silne i przeżywają swój wielki moment. Nie mam faworyta.

Zaskoczyło cię wyeliminowanie Bayernu Guardioli, który dla wielu był faworytem tych rozgrywek?

Trudno powiedzieć, ponieważ kiedy ja grałem, wiele drużyn określanych jako faworyci koniec końców odpadało z rozgrywek. Nie zaskoczyło mnie to zbytnio.

Z Guardiolą nadal masz pewne rachunki do wyrównania czy jednak jako osoba, która podchodzi do życia z uśmiechem, zapomniałeś już o wszystkim, co się wydarzyło?

Nigdy nie przestałem uważać go za swojego wielkiego przyjaciela, ponieważ nic nie zaszło. Po prostu, kiedy on przychodził, ja byłem już na wylocie, ale wciąż jestem przyjacielem jego brata (Pere), jego rodziny... Zawszy, gdy go widzę, myślę o nim dobrze i życzę mu jak najlepiej.

Nadal świętujesz swoje bramki gestem surfera czy w inny sposób?

(śmiech) Nadal robię to w ten sam sposób. 

Jak oceniasz ten sezon w wykonaniu Cristiano Ronaldo?

Fenomenalny, to zawodnik, który przeżywa wspaniały moment, w jakim rzadko który zawodnik jest w stanie się odnaleźć. To jedna z niewielu takich szans, a on tworzy historię.

Twoim faworytem do zwycięstwa na mundialu jest...

Brazylia, gramy u siebie, bez wątpienia Brazylia.

A poza Brazylią? W finale zagra przeciwko...?

Mam nadzieję, że przeciwko Hiszpanii, ponieważ właśnie tam mam najwięcej znajomych. To byłby piękny finał, ponieważ są to dwie drużyny, które, moim zdaniem, grają w piłkę najpiękniej na świecie.

Wiesz, że jeśli w finale spotka się Brazylia z Hiszpanią, może dojść do rewanżu za Puchar Konfederacji...

(śmiech) Już widzieliście, co się dzieje, kiedy finał rozgrywany jest w Brazylii!

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (96)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze