Nowa saga transferowa ze skrzydłowym Fiorentiny w roli głównej zdaje się rozkręcać. Dziś Mundo Deportivo podaje, że Cuadrado chciałby w swoim składzie Luis Enrique, ale kupno piłkarza nie będzie takie proste.
Od samego początku tygodnia Luis Enrique i Andoni Zubizarreta odbywają spotkania, podczas których planują kadrę i przygotowania zespołu na nadchodzący sezon. Ostatnie miało miejsce wczoraj i jednym z nazwisk, w kontekście którego osiągnięto konsensus, był Juan Guillermo Cuadrado. Nowy trener Barcelony pozytywnie zapatruje się na ewentualny transfer Kolumbijczyka.
Sprowadzenie zawodnika Fiorentiny nie będzie jednak takie proste. Połowa praw do piłkarza wciąż leży w rękach Udinese i oba kluby muszą wypracować jednomyślne stanowisko, ale ostatnie tygodnie negocjacji nie przyniosły skutku. Udine szuka jak najlepszego rozwiązania, by sprzedać swoją część praw do piłkarza za jak największą kwotę, podczas gdy klub z Florencji chce ją odkupić na jak najkorzystniejszych warunkach. Ostatnie komunikaty docierające z miasta Leonarda Da Vinci wskazują jednak, że piłkarz zostanie sprzedany gdzie indziej.
Na czele kolejki w wyścigu po Cuardado stoją Barcelona i Juventus, ale zespół ze stolicy Katalonii na razie nie przystąpi do ofensywy. Sprowadzenie Kolumbijczyka może oscylować w okolicach 20-25 milionów euro i klub nie wyłoży takich pieniędzy, dopóki nie sprzeda piłkarza z tej samej pozycji za podobną kwotę. Mowa tutaj oczywiście o Danim Alvesie, za którego nie wpłynęła jeszcze żadna oficjalna oferta, choć od dłuższego czasu mówi się o jego przenosinach do Paris Saint-Germain.
Kontakty nawiązane przez Barcelonę z włoskimi klubami sytuują ją w dobrej pozycji wyjściowej, ale nie gwarantują sukcesu. Sam piłkarz ponoć wolałby przenieść się do Barcelony niż do Turynu, ale otoczenie zawodnika kontrargumentuje, że nie zamierza długo czekać i przyszłość Kolumbijczyka powinna rozstrzygnąć się jeszcze przed mundialem w Brazylii.
Komentarze (127)