Choć wszelkie oficjalne deklaracje płynące prosto z klubu świadczą o tym, iż Javier Mascherano zostanie w Barcelonie na przyszły sezon, prawda jest taka, że Argentyńczyk nie podjął jeszcze decyzji.
Znany ze swojej rozwagi i poczucia samokrytyki Argentyńczyk nie odrzuca możliwości opuszczenia klubu z powodów osobistych, których nie wyjawi, dopóki nie podejmie ostatecznej decyzji.
Gra Masche w tym sezonie była nieregularna, podobnie jak całej drużyny, ale zarówno klub, jak i kibice odnoszą wrażenie, że piłkarz może jeszcze wiele zaoferować temu zespołowi. Luis Enrique, zapytany o Argentyńczyka podczas swojej prezentacji, jasno wyraził swoje zdanie, że jest to jeden z kandydatów do opaski kapitańskiej. W podobnym tonie wypowiadał się prezydent Bartomeu, który przyznał, iż nawet nie rozważa się możliwości sprzedania Javiera.
Jak pisze dziś Mundo Deportivo, wkrótce możemy poznać zakończenie tej sprawy. O przyszłości Mascherano zaczęto rozmawiać wczoraj podczas spotkania między agentem zawodnika Walterem Tamerem i reprezentantami klubu, wśród których prawdopodobnie był Andoni Zubizarreta.
Klub zawsze liczył na argentyńskiego stopera, rozważał nawet zaproponowanie mu przedłużenia umowy, która wygasa w 2016 roku. Niedługo dowiemy się, czy argumenty Barçy są wystarczające, by przekonać zawodnika i pozbawić go wszelkich wątpliwości.
Nie jest tajemnicą, że Napoli, prowadzone przez byłego trenera Javiera z Liverpoolu, Rafę Beníteza, z uwagą czeka na rozwój wypadków. Mascherano, który w niedzielę skończy 30 lat, będzie musiał podjąć jedną z najważniejszych decyzji w swojej karierze.
Komentarze (81)