Messi „grzeje silniki"

Daniel Olbryś

14 czerwca 2014, 14:05

Sport

58 komentarzy

Na zaledwie dzień przed rozpoczęciem przez Argentynę mundialowych zmagań w meczu z Bośnią, Leo Messi wydaje się być w znakomitej formie fizycznej i psychicznej.

Zbliża się godzina prawdy dla wszystkich Argentyńczyków. W czasie jutrzejszego pojedynku z Bośnią i Hercegowiną wszystkie oczy skierowane będą na największą gwiazdę turnieju, Leo Messiego. Cały kraj wierzy w to, że właśnie Messi pozwoli, by w Argentyńczykach odżyły piękne wspomnienia, i poprowadzi kadrę do zwycięstwa na mundialu, na które Argentyna czeka od mistrzostw w 1986 roku w Meksyku. Leo wydaje się przygotowany na tę okoliczność. Jego koledzy widzą w nim ogromną motywację, zaś trener Albicelestes, Alejandro Sabella, planuje zmienić dotychczasową taktykę w ten sposób, by Leo odgrywał jak najbardziej znaczącą rolę na boisku.

Słaba forma Gonzalo Higuaína, który dołączył do kadry na zgrupowaniu po niedawno wyleczonej kontuzji, zachęca do poszukiwania alternatywnych rozwiązań, szczególnie, że rezerwowa opcja z Ezequielem Lavezzim nie jest tak efektywna, jak można by się tego spodziewać. Na ostatnich treningach przed turniejem Sabella próbował ustawienia 5-3-2, w którym Messi otrzymałby całkowitą swobodę, grając u boku swego przyjaciela, Sergio Agüero. W takim ustawieniu Campagnaro i Maxi Rodríguez mieliby pełnić funkcję skrzydłowych, rola rezerwowych przypadłaby zaś wspomnianemu Higuaínowi oraz Fernando Gago.

Co ciekawe, ostatnim meczem, w którym Sabella próbował gry w tej formacji, było spotkanie z Bośnią, jutrzejszym rywalem, 18 listopada ubiegłego roku. Wynik spotkania rozgrywanego w USA nie mógł być bardziej zadowalający. Argentyna bez najmniejszych problemów pokonała Bośniaków 2:0, w dodatku uczyniła to bez swojej największej gwiazdy, gdyż Leo był w trakcie leczenia kontuzji odniesionej w Barcelonie.

W szatni Albicelestes nikt nie ma wątpliwości co do roli Messiego na boisku. Zarówno Sergio Romero, jak i Pablo Zabaleta podkreślali zaangażowanie, z jakim La Pulga przystępuje do turnieju w Brazylii. „Messi jest w świetnej formie, wygląda na bardzo zadowolonego, szczęśliwego, ciężko pracuje na każdym treningu i dobrze czuje się na zgrupowaniu", powiedział argentyński bramkarz. Zabaleta wypowiedział się w podobnym tonie: „Leo czuje się dobrze. Wygląda na bardzo podekscytowanego, z ogromną wolą zwycięstwa. To nasz lider i najlepszy zawodnik, miejmy nadzieję, że będziemy mogli mu pomóc, aby cała odpowiedzialność za grę nie spadła tylko i wyłącznie na niego".

Odchodząc na chwilę od samej reprezentacji, to właśnie José Pekerman, były selekcjoner Argentyny, a obecnie trener Kolumbii, wyraził pełne przekonanie, że jeśli istnieje zawodnik, który byłby w stanie dać Argentynie trzeci Puchar Świata w historii, jest nim Leo Messi. Pekerman pozwolił zadebiutować Messiemu w kadrze w wieku zaledwie 18 lat. Jego główną zasługą było róznież wystawienie Leo w meczu reprezentacji młodzieżowej z Paragwajem w 2005 roku, co pozwoliło uniknąć powołania La Pulgi do reprezentacji Hiszpanii. „Kiedy pozwoliłem Messiemu zagrać w reprezentacji Argentyny, niemal wyrywając go z rąk Hiszpanów, nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Nigdy nie miałem wątpliwości, że jesteśmy świadkami narodzin piłkarza, który w przyszłości może stać się wielką gwiazdą, i to się sprawdziło", wspomina Pekerman, który widzi duże szanse na to, że Messi wzniesie do góry Puchar Świata: „Bez wątpienia, to zawodnik, który razem z tą drużyną może dać Argentynie kolejne mistrzostwo świata. Jako lider na boisku będzie miał kluczowy wpływ na to, czy rzeczywiście tak się stanie". Nikt nie ma zatem wątpliwości, że Messi odniesie sukces ze swoją drużyną narodową.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (58)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze