Choć w Barcelonie nie brakuje środków na potencjalne wzmocnienia, zarząd klubu w obliczu planowanej rewolucji kadrowej rozważa przesunięcie środków z przyszłego sezonu oraz wynegocjowanie jak najwyższych kwot sprzedaży zawodników.
Jeżeli Barcelona nie poczyni wielkich inwestycji związanych ze wzmocnieniem składu, powodem tego nie będzie brak rozwiązań. Wszystko, czego zażyczy sobie sztab szkoleniowy, ma zostać bezwarunkowo spełnione. Tak wynika z niedawnych deklaracji prezydenta klubu, Josepa Marii Bartomeu.
Do kwoty, jaką w każdym sezonie Barça uwzględnia w swoim budżecie na transfery, należy również dodać ewentualne zyski z transferów. Potencjalne wzmocnienia pierwszego zespołu muszą być przede wszystkim zauważalne na boisku, szczególnie w tej chwili, gdy kadra potrzebuje gruntownej przebudowy.
Kwota, na której każdego roku bazuje Barça, to 60 milionów euro na transfery. Do tej liczby należy jednak również dodać zyski z ewentualnej sprzedaży zawodników.
Według informacji MD transfer Cesca Fàbregasa spowoduje znaczący wzrost przychodów w tegorocznym bilansie finansowym. Na przejściu pomocnika do Chelsea Barça miałaby zarobić do 20 milionów euro netto, które będą mogły zostać zainwestowane w ewentualne wzmocnienia, wedle potrzeb Luisa Enrique.
Tylko 12 mln euro wydatków
Na chwilę obecną jedynymi transferami Barçy pozostają ter Stegen oraz powracający z wypożyczeń Rafinha i Gerard Deulofeu. Przy braku większej liczby wzmocnień jedynym wydatkiem Barçy pozostaje 12 milionów euro zainwestowane w transfer niemieckiego bramkarza. Bliskie domknięcia jest również sprowadzenie Ivana Rakiticia, zaś jako absolutne minimum Barça stawia sobie zakontraktowanie kolejnego bramkarza oraz dwóch stoperów.
Poza operacjami absolutnie niezbędnymi wszystko zależy od tego, kto zdecyduje się opuścić Camp Nou. Barcelona wyraziła swoje zainteresowanie transferem Koke oraz środkowego napastnika, który gwarantowałby zdobycz bramkową oraz predyspozycje do gry kombinacyjnej. Tylko w ten sposób zarząd będzie w stanie spełnić oczekiwania barcelonismo.
Jednak nie tylko transfery z klubu mogą pomóc w pozyskaniu środków na kolejne wzmocnienia. Inną możliwością jest, o czym wspominał na spotkaniu z senatem klubu sam Bartomeu, dofinansowanie budżetu transferowego poprzez przesunięcie pieniędzy przeznaczonych na wzmocnienia w kolejnych sezonach, oczywiście mając na uwadze sankcje FIFA.
Trzeba również mieć na uwadze to, że do sprowadzenia Neymara w ubiegłym roku wykorzystano wszystkie dostępne środki, nie pozostawiając marginesu na kolejny rok. Inną kwestią jest fakt, że należy liczyć się z faktem ewentualnej straty pieniędzy na transferach zawodników, którzy nie znajdują się w planach klubu na najbliższy sezon.
Komentarze (90)