Chorwacki talent, który marzył o grze w Barcelonie

Kate

22 czerwca 2014, 01:20

sport.es

23 komentarze

Alen Halilović, nowa gwiazda Barçy B, mimo młodego wieku jest jednym z najbardziej znanych piłkarzy w Chorwacji.

Jego matka Vanessa nie przejęła się wątpliwościami jego ojca Sejada i kiedy chłopiec miał zaledwie pięć lat, wzięła go za rękę i zaprowadziła na stadion Maksimir w Zagrzebiu. To tam imię Alen i nazwisko Halilović zaczęło stawać się popularne. Jedynym, który nadal nie wierzył własnym oczom, prawdopodobnie ze względu na instynkt ochronny, był jego ojciec. Musiał jednak skapitulować i pozwolić, aby talent jego dziecka przemówił.

Od tego momentu Alen poświęcił całe swoje życie, aby stać się profesjonalnym piłkarzem. 27 września 2012 roku, w wieku szesnastu lat, zadebiutował w dorosłej drużynie Dinama Zagrzeb. Z kolei pierwszy mecz w reprezentacji kraju rozegrał 10 czerwca 2013 roku, osiem dni po ukończeniu siedemnastu lat. Dodatkowo na długo przed transferem do stolicy Katalonii był fanem Barçy. Nie jest jednym z tych, którzy tylko o tym zapewniają w dniu oficjalnej prezentacji, może to udowodnić swoimi zdjęciami i faktami. Jest tak bardzo za Barceloną, że kiedy ktoś w sieci spreparował zdjęcie z jego tatuażem, gdzie można było przeczytać: „Naprzód Madryt", wpadł w szał. „To nie moje! Nie moje", krzyczał. Miało to miejsce niedługo po podpisaniu kontraktu z Barceloną i nie chciał, aby cokolwiek zakłócało radość z jego przybycia na Camp Nou.

Halilović jest nieznany w Barcelonie, ale w Chorwacji był gwiazdą już od najmłodszych lat. Cudowne dziecko, które marzyło o grze w Barcelonie i które spełniło swoje marzenia. Jest tak znany w swoim kraju, że od kiedy skończył szesnaście lat, rodzice nie pozwalają mu wychodzić z domu, chyba że ma iść na trening albo do szkoły. Alen jest bardzo dobrym i wzorowym uczniem. Nic wyjątkowego, gdyby nie to, że piłka nożna dała mu taką popularność, że nie może spokojnie wyjść na spacer. Doszło do tego, że paparazzi polują na niego nawet w szkole.

Jego ojciec jest bliskim przyjacielem byłego koszykarza Realu Madryt Damira Mulamerovicia (obaj są również przyjacielami Hezonji z Barcelony). Halilović znajduje także czas, aby cieszyć się koszykówką, zwłaszcza NBA (jest fanem Oklahoma City Thunder). To hobby doprowadziło do tego, że sam trener zakazał mu oglądania meczów, ponieważ były transmitowane o świcie i zabierały czas przeznaczony na sen. Kiedyś przy okazji świętowania zdobytego gola, wykonał gest imitujący rzut wolny w koszykówce.

W piłce nożnej porównania są bezwzględne, a on musi się zmierzyć z nazwiskami takimi jak Modrić i Messi. „Nie jestem nawet blisko nich. To są wielcy piłkarze z wielkimi karierami. Ja dopiero zaczynam", powiedział Halilović, który wkrótce rozpocznie swoją przygodę w Barçy B, gdzie wniesie umiejętność czytania gry, mocną lewą nogę, silny strzał i dobry drybling. Halilović przeniesie się do Barcelony ze swoim kuzynem Damirem, który będzie grał w drużynie Alevín C. Zawodnik zostawi za sobą Dinamo Zagrzeb, miejsce bardzo szczególne dla jego rodziny, gdzie od 1966 roku przewinęło się dziesięciu członków rodziny Halilović.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (23)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze